Logo_20._MTwK

Międzynarodowe Targi Książki – Kraków 2016

20 Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie  Aktualności

Komentarze i recenzje oraz podsumowanie…
Wydawnictwo Smaku Books © 2010 r. Dariusz Smakulski
Wydanie I, Warszawa, Polska, Europa, 2016
(materiały do publikacji na listopad 2016)
978–83–7899-143-4

 

Tytułem wstępu przed rozpoczęciem

Czy na Międzynarodowych Targach w Krakowie ‚2016 jest stoisko Henryka Sienkiewicza?

Gdzie są informatory o tym?

Chciałbym uczcić rok 2016…

20–lecie Targów w Krakowie… może specjalne edycje Trylogii gdzieś są? Albo pokazy spod Grunwaldu? Albo Potop, Ogniem i Mieczem – ratowanie Polski przed najeźdźcami, zabijanie przestępców i grabieżców, etc.

Ktoś widział Sienkiewicza? Kupiłbym sobie jakieś pamiątki… zawsze, kiedy trzeba ratować Polskę, kojarzy mi się Potop i Kmicic i cięcie łbów, wszystkich, jakie się nawijają, 100% każdy łeb => na ścięcie…

… od razu mam jak automat, kiedy trzeba ratować Polskę – to dzięki temu Panu chyba, albo filmom Jerzego Hoffmana… od razu tnę łby wszystkie dookoła, które wyglądają na nie polskie, lub złe… taki automat mi się od dziecka zrobił sam…

Czy można kupić Szablę Polską?

… trzeba iść do Informacji, wait…

logors[1]

 


25 października 2016  przegląd targów przed rozpoczęciem…

[..]

[20:21]

Inne spotkania jeszcze…

„Jak tworzyć dobre książki dla dzieci?” – rozmawiają Guido van Genechten i Barbara Gawryluk, prowadzenie: Łukasz Wojtusik – znowu wpadło mi w oczy, czyli to ciekawa rzecz pewnie jakaś, żeby wiedzieć, czy dobrze opowiadają i co ogólnie… nie prosto robić książki dla dzieci… mnóstwo śmieci jest na rynku niebezpiecznych dla dzieci, nie kształcących, a psujących dzieciom mózgi i myślenie już na wstępie życia, czyli same kaleki potem na zawsze zostają… jak po tej książce jakiegoś filologa z Anglii, co wyzywa i klnie dla dzieci, żeby dzieci się uczyły i to się nazywa poezja dla dzieci podobno, łacina dziecięca, albo pig latin jakiś może, w każdym razie spaczone dzieci i kaleki już dożywotnio, oczywiste, same tragedie potem społeczne, co mówić rodzinne, oczywiste…

To bardzo odpowiedzialna rzecz, pisać dla dzieci, a robią tony śmieci, czyli tony kalek potem, całe pokolenia na śmietnik, oczywiste… zagłada cywilizacji czyli, oczywistości, a uratować się potem nie da, oczywiste…

Może warto zerknąć, co tu się opowiada, żeby wiedzieć właśnie i żeby albo strzec, albo wiedzieć przynajmniej… a rodzic i tak sam powinien wiedzieć – jak wychowa książkami, takie będzie miał dzieci, oczywiste… więc każdy sam decyduje, oczywiste… a dzieci, to dzieci, co za różnica na co wyrośnie, aby miało forsę i się nie dało, to priorytety, oczywiste… reszta bez znaczenia, oczywistości, każdy wie… priorytety czyli… najlepiej od razu chyba dzieciom trzeba czytać od urodzenia i od pieluch od razu ‚Jak zabijać i bronić się aż do śmierci wszystkich dookoła i wszystkiego, wszędzie – sposoby dla 3–latków Tom I – żeby tylko przetrwać… ‚ – Tom II dla kolejnych lat okresu dziecięcego, a potem tylko lepsze i bardziej profesjonalne metody z Tomu I, no i najważniejsze: FORSA – bez tego śmierć, oczywiste…

Warto uczyć dzieci przetrwania już od dziecka, inaczej na pewno nie dożyją nawet Tomu III poradnika dla maluchów, oczywiste… priorytety najważniejsze, warto wiedzieć już w kołysce, oczywiste, potem dopiero można zacząć żyć, oczywistości…

OK, to może być dobra prezentacja, przynajmniej informacyjnie może ciekawa, zobaczymy…


Krytycy czy czytelnicy dyskutują: Sylwia Chutnik, Janusz Leon Wiśniewski i Tomasz Sekielski – znane nazwiska, to pewnie fajnie będzie sobie popatrzeć i posłuchać, lubię to… krytycy czy czytelnicy? Co to znaczy? Ja jestem jednym i drugim, krytyka wynika z czytania, bo jestem Czytelnikiem… czytam, poznaję, więc wiem co lubię i co poznaję i sobie oceniam i komentuję… czyli zostaję krytykiem… no tak, to tyle pewnie w temacie… fajnie, można posłuchać co znane osoby opowiadają i jak, super, może być fajne… i najważniejsze: NA PEWNO nie kłamię jako Krytyk, bo mi akurat NIKT nie płaci za krytykowanie, czyli 100% perfect krytyk jestem, oczywiste, nie tylko Czytelnik… inni to na śmietnik, oczywiste… oczywistości, amen… każdy wie… tak już jest, oczywiste…


Ewentualnie jeszcze:

Nikodem Pałasz: Brutalna prawda czy fikcja literacka? Czy powieści sensacyjne demaskują zbrodnicze mechanizmy współczesnego świata? – to szeroki ogólny temat, każdy wie, jak jest potencjalnie, zależy kto co i jak pisze, lub opowiada i w jakim celu, lub etc. – czasem wystarczy krótka opowiastka, jak bajka przykładowa i zostają zdemaskowani wszyscy 100% przestępcy na całym świecie – wszystko zależy od opowieści, musi być dobrze pokazująca przykład, oczywiste… wtedy każdy sam już potem umie rozpoznawać prawidłowo i prawdziwie – tak jak z bajkami… stąd najważniejsze w życiu ludzi na świecie są bajki, oczywiste, uczą na zawsze i nigdy się nie dezaktualizują, oczywistości… edukacja trwała czyli… stąd ważne, żeby bajki były dobre, a nie oszukane, oczywiste… reszta to sama wynika, każdy demaskuje wszystko i wszystkich, po jednej dobrej bajce przykładowej, oczywiste… bajki są dobre, pokazują, i potem już nie ma szans nie widzieć, skoro widać, oczywiste… lubię to…


… i a propos tych dziecięcych książek jeszcze:

Kiedy, co, jak, po co i czy w ogóle – o czytaniu z Margarett Borroughdame, autorką książek dla dzieci – … aby tylko ładnie, sensownie i tak, żeby dzieci miały korzyść w wielu aspektach i wymiarach, etc. – przy każdej jednej bajce dla dziecka – wtedy bajka jest dobra… wystarczy zachować wszystkie elementy pedagogiczne i nie zobrzydzić dziecka kretynizmami, wtedy bajka jest dobra, każde dziecko dostaje wszystko w jednej bajce i lubi na zawsze potem, skoro lubi, oczywiste… to jedyna dobra metoda, innych nie ma i nie ma prawa być, oczywiste…

OK.

To chyba w czwartek tyle…

No to wolne… jeszcze piątek jutro…

====
DS`.
OCT.25.2016.


Inne spotkania w czwartek…

Po kolei…

Izrael to nie, to są inne światy, bardzo niebezpieczne, od dziecka bałem się tamtych stron, wolę Egipt i Starożytność i Arabskie Kraje i Historię i Kulturę, ale nie te dziwne kraje, gdzie Żydzi są podobno, a Żydów każdy zna… strach na samą nazwę, to złe miejsca, zawsze się bałem i wolę nie tykać, jak zarazy… bo tak mam od dziecka, wolę nie umrzeć… zaraza jakaś na pewno, bo tak każdy wie, oczywiste… niebezpieczne rzeczy zawsze te ze wschodu Izrael, Iran, Irak, tam na pewno śmierć, nie wolno nigdy tykać, bo to ich tam sprawy lokalne własne prywatne od wieków zawsze, kto dotyka – nie żyje, oczywiste, każdy wie, jak z zarazą czyli, oczywistości…

Czyli tu nie wolno…


Następne…

Między nadzieją i rozpaczą. Psychoanaliza w polskiej nauce, literaturze i sztuce 1900 – 2016 – to ciekawe, można zerknąć, czy to z Freudem coś, lub Jungiem i tymi tematami i jak to się ma do tematu, z ciekawości o czym tu dają, to można zobaczyć pewnie, o czym mówią, ciekawe… jak będzie sztuka i literatura, itp. etc. w sprawach seksualnych, to genialne, uwielbiam takie rzeczy… może będą nawiązania do de Sade’a, bo akurat mi się kojarzy na czasie znowu… o torturach i przemocy w seksie i o wyzwalaniu własnych marzeń nieukrytych w realizacji w realności celem się zaspokojenia wzajemnego w parach, lub w grupach w potrzebach własnych określonych wymarzonych, super genialnych świadomych, o których się marzy, może być super… muszę przygotować szkolenia na przyszły rok znowu, albo jeszcze w tym roku, póki jesień, jakieś lochy pod Zamkiem w Chojniku by się przydały znów… albo inne gdzieś w okolicach Wrocławia może, musi być klimat, oczywiste…

Może policzą mi jako sale konferencyjne… po stawkach firmowych, na tydzień szkoleń w lochach, zobaczymy, potem poszukam…


Te różne konkursy, jak ten o Księgarniach dziełowych, to fajne rzeczy są pewnie… nie każdy dba o formę wydawnictwa (publikacji) na poziomach przekraczających wartość treści, ale te Arabskie rzeczy na przykład też były super kiedyś, nawet księgi katolickie, prawosławne, inne zdobione genialnie, super rzeczy, sztuka, lubię to… nie łatwo zrobić coś na poziomie, oczywiste…


To bardzo ciekawe i na czasie coś:

Przyszłość komercyjnych e–Podręczników w Polsce, czyli jak konkurować z darmową ofertą Ministerstwa Edukacji Narodowej? Prowadzenie: Artur Dyro – nie ma co konkurować, KTO by płacił za coś, co może być darmowe? Dzieci nienawidzą szkoły, a jeszcze miałyby płacić? Schiz jakiś… lepiej za darmo przekazywać zużyte, jak za Komuny było, oczywiste. A kto chce, to sobie kupi sam, jak chce mieć ładne nowe… wiedza się nie dezaktualizuje nigdy, więc wystarczy za darmo rozdawać rocznikom niższym, oczywiste, sama ekonomia i zysk i na mleko zostanie dla dzieci i obiady za darmo… raz się kupuje podręczniki na 10 lat i daje uczniom te same przez 10 lat aż do zużycia, oczywiste… a potem się robi II Wydanie za 10 lat, jak poprzednich nie da się już używać z powodu zużycia przez wiele pokoleń uczniów… oczywistości…


13:00–15:00 Granice.pl Ogłoszenie wyników i wręczenie dyplomów w plebiscycie Najlepsza książka na jesień / Najlepsza książka psychologiczna i poradnik – te plebiscyty i konkursy to dla Znajomych pewnie tylko, to zależy od konkursu i dla kogo był robiony, jak ktoś lubi, to może sobie szukać, co zostało ‚uznane’ i przez kogo, etc. – obojętne, oczywiste… jak kto lubi, bez znaczenia, każdy ma własne najlepsze, oczywiste… ja wolę Pamiętasz była jesień i Księgę jesiennych Demonów, gdyby pytali… i Dziedziczki i Księżniczkę A. Pilipiuka, akurat na jesień i Kraków tam jest opisany fajnie, super klimat, ja bym stawiał na Pilipiuka o Dziedziczkach, jakby co… że to dobre na jesień w Krakowie… albo Operacja Dzień Wskrzeszenia, też fajny klimat na jesień… akurat szkoła się zaczyna, warto mieć przygody, na jesieni zawsze są super przygody i podziemia, parki, liście, super klimat, oczywiste, ja lubię… albo Wesele Wajdy – też na jesień super klimat, muszę sobie obejrzeć, albo przeczytać, bo chyba nie czytałem nigdy… to jest Wyspiańskiego to Wesele? Witkacy jest na jesień dobry i jego Bajki… w Muzeum Narodowym w Warszawie można sobie pooglądać, od razu książki się piszą same i od razu wygrywają, oczywiste… ok, nie ważne…

… ojej, to o psychologi miało być? To najlepsze są moje poradniki, oczywiste… na każdą porę roku – bez znaczenia czas, czy miejsce, czy rodzaj zaburzeń, czy depresja jesienna, etc. – oczywiste… nikt nie dołożył do konkursu, no to nikt nie wie w tych konkursach, oczywiste… moje poradniki są najlepsze na świecie, bo pokazują jak jest naprawdę i jak wszystko działa i działa zawsze jak omówiono i proste – od razu psychoterapia i rada i na zawsze zostaje, więc wystarczy raz sobie przejrzeć i nie trzeba myśleć, ani uczyć się, wystarczy przejrzeć i gotowe, i od razu działa od dziś teraz, kiedy się czyta, czyli najlepsze, bo działające od razu i to na zawsze, jak Cudowny Lek – jedynie dobre czyli, oczywiste, reszta to dla naukowców, nie dla ludzi pewnie, oczywiste…


Następne…

15:00–16:00 Social Frame – Promocja książki w erze online – najlepsze metody reklamy wydawnictw w mediach cyfrowych, prowadzenie: Adrian Gamoń. Spotkanie przeznaczone dla autorów i wydawców – to ciekawe, metody są ważne – najważniejsze, żeby działały, oczywiste… ja nigdy na przykład nie kupuję NIC 100%, co jest reklamowane, bo na pewno szmelc i bubel marketingowy, oczywiste… cokolwiek pokazują w TV, czy na banerach, w internecie, w mailach, wszędzie – jeśli coś jest pokazane jako reklama – od razu <Del> i od razu wiem, że to bubel jakiś reklamowy i nigdy już nie kupuję, oczywiste… oczywistości w sumie, zawsze tak było i jest, od zawsze… każdy wie, oczywistości… dobrych rzeczy się nie reklamuje, oznaczałoby to zaprzeczenie, czyli bezsens i nielogikę, oczywiste…

Promocja wystarcza poprzez zaprezentowanie bierne produktu u siebie jedynie, tak, żeby ludzie sami pytali, kiedy znajdą przypadkiem: ‚co to jest? ciekawe…’ i żeby sobie promowali sami potem poprzez zaciekawianie naturalne, że ‚się widziało, ciekawe coś…’ – wtedy to jest naturalna auto–promocja rzeczy zupełnie nie promowanych – to jest prawdziwa wartość produktów, kiedy są poszukiwane, a NIE promowane, chrońcie Bogowie, oczywiste… kretynizm czyli by to był, czyli marketing, oczywiste, każdy wie… jeśli ktoś zaczyna promowanie, oznacza, że jest skończony jako ‚następny bubel marketingowy’, oczywiste… i <DEL>… uff, wolne, można iść na kawę i odpocząć… ‚znowu marketingowcy, zaraza’…

Oczywistości w sumie, każdy wie…


OK, następne…

63 wydawnictwa, 190 książek, 100 tys. głosów – omówienie plebiscytu Książka Roku Lubimyczytać.pl 2015 oraz wstęp do kolejnej edycji – to można zerknąć, co wybrali, i tak bez znaczenia, ale przynajmniej wiadomo co… i wolne… bez znaczenia, ale wiedzieć się czasem chce, z ciekawości i można zapomnieć, oczywiste… tak to działa jakoś samo… lubimyczytać jest dość dobre, bo można kliknąć i jest recenzja, okładka, info o książce, lubię to… przydaje się, chociaż mało książek tam mają i nieznane prawie tylko… czasem mi się zdaje, że mają całość, lub dużą ilość tych klasycznych, znanych rzeczy, które muszą być na zawsze, a czasem, w zależności co klikam, że same jakieś po kilka tytułów dziwnych nieznanych rzeczy… ale w sumie robią swoje, to się przydaje czasem, ok, nie istotne w sumie… jakoś im idzie, a informacje są, często są pomocne, lubię to, jakby co, bo się przydaje, ok…


Wszystko co chcecie wiedzieć o ISBN ale nie wiecie o co pytać. Prowadzący: Dorota Cymer i Katarzyna Nakonieczna – jeśli ktoś nie wie o co pytać, znaczy, że nie wie w ogóle, o czym mowa, czyli dla tych, którzy dopiero chcieliby wiedzieć, a nie mają pojęcia o czym mowa? Więc taki wstęp ogólny do systemu e–isbn, jak na studiach dla studentów – jako wstęp do przedmiotu, żeby pokazać / nakreślić ogólnie studentom na pierwszych zajęciach ‚o co chodzi w temacie i czego dotyczy temat / przedmiot wykładany generalnie przez najbliższy semestr’ – przykładowo?… czyli dla nieznających systemu e–isbn chyba?… że się przychodzi i NIC nie wie, więc nie wiadomo o co pytać, oczywiste, dopiero się CZEKA na cokolwiek, co powiedzą… tak to rozumiem… hmm… OK. No to pewnie przydatne dla tych, co dopiero chcieliby wiedzieć, oczywiste… czasem wystarczy 1 godzina zajęć i już można startować w świat z nową wiedzą przydatną na całą przyszłość – wystarczy powiedzieć o co chodzi i już, student już wie i idzie sobie korzystać, oczywiste… no to fajne, dla tych, co nie wiedzą o czym mowa, na pewno super rzecz może być… i zabawa na lata nawet potem… oczywiste…

… potem dopiero przychodzi się po konkretne odpowiedzi i informacje, kiedy się utknie w samodzielniej pracy, i to jest wtedy dobra nauka i poznawanie, oczywiste, każdy wie…

… na razie nie wiem, o co mógłbym pytać, rzeczywiście… hmm… zobaczymy, jak pojawią mi się problemy, to pójdę zapytam, na razie jest OK, nic nie brakuje… dziękuję… lubię to, w każdym razie, bo to ciekawe i fajne i działa…

… a nie, miałbym pytanie: jak zrobić szybsze czytanie rekordu dla publikacji? Trwa to prawie 1 minutę, zanim e–isbn zbierze i poukłada informacje w tabelkę i wyświetli w przeglądarce jako wynik zapytania o rekord… strasznie to denerwuje, to oczekiwanie, że się rezygnuje z czekania najczęściej…

… i czy są proste metody zapytań do konkretnych pól rekordów w systemie e–isbn z poziomu HTML, lub PHP, celem automatycznego umieszczenia na stronach własnych, lub przy korzystaniu z internetu, generalnie – pól pojedynczych z rekordów w e–isbn, np. interesuje mnie: Tytuł, Autor, Wydawnictwo, rok wydania, cena – i te i TYLKO te pola chcę mieć dostępne zapytaniem spod HTML, lub PHP, że jak użytkownik wyświetla stronę, to HTML, lub PHP strony dostarcza od razu prosto z e–isbn TYLKO te informacje. Klik i gotowe… wszystkie informacje o książkach, przykładowo => prosto z e–isbn na stronę i nie trzeba wtedy nic zmieniać na stronie, a jedynie aktualne informacje w e–isbn… to by było przydatne narzędzie, gdyby istniała prosta metoda standardowa tego typu zapytań… samodzielnie mogę zrobić poprzez skrypty java / php, albo jakoś, ale samodzielnie to nigdy nie standardowo, oczywiste… innych potrzeb na razie nie mam w e–isbn, nic mi trzeba… dziękuję, wszystko działa, aby tylko nie przestało… oczywiste, to najważniejsze i żeby nie znikło, że trzeba by tysiące rekordów wpisywać na nowo, to byłaby zagłada – archiwum by się przydało w pliku – zrzut wszystkich rekordów całej puli ISBN do jednego pliku i bezpieczne, uff… można by wtedy kliknąć LOAD, albo coś i gotowe znowu – gdyby znikło z e–isbn – takie hurtowe załadowanie całej bazy, o to by chodziło… wtedy już nic by nie trzeba na razie wiedzieć…

OK. Więcej tu nic nie ma…

Inne stoiska czwartkowe jeszcze, wait…

====
DS`.
OCT.25.2016.

Spotkania w salach (27.10.2016) – czwartek…


 

Teraz spotkania na stoiskach w czwartek i piątek, w weekend jest dla ludzi, to już nie trzeba, to ludzie sami wiedzą, co lubią, poza tym chyba nie byłoby wejścia za darmo, to już nie dla mnie… Kraków sobie pozwiedzam znowu w weekend w ramach odpoczynku…

… najpierw czwartek…

Po kolei patrząc, nic tu nie znam…

Dopiero tu coś mnie zatrzymało na chwilę:

12:00–14:00 D38 Towarzystwo Słowaków w Polsce Jerzy Łątka podpisuje Słownik Polaków w Imperium Osmańskim i Republice Turcji – tu z ciekawości chyba, bo mi się kojarzy film ostatnio ‚Wspaniałe stulecie’ – w TV puszczali, dwie serie z różnych czasów, super genialne arabskie dziewczyny tam były, śliczne, bardzo ładne, super to było… i nawet Polka – jakaś niewolnica, też bardzo ładna, może to te nazwiska tam dają?… bardzo fajne dziewczyny, te arabskie były, kurde… a do tego mam znajome koleżanki ostatnio z krajów arabskich i są podobne do tych z tego filmu, genialne to jest, inne kultury, chyba z ciekawości zerknę… uczę się arabskiego właśnie, już umiem rozpoznawać znaki prawie, nie myli mi się z Chińskim i Japońskim i innymi tymi dziwnymi… czad, zobaczę, ciekawe… z historii pamiętam, że jako Rzeczpospolita Polska musieliśmy się bronić przed jakimiś najazdami osmańskimi – taki rozdział był w podręczniku do historii chyba… ‚Turcy osmańscy’ chyba się nazywali… to Jan III Sobieski ich pobił pod Wiedniem potem, żeby nigdy już nie wracali? A wcześniej też jakiś król zabijał te psy i świnie niewierne arabskie, tak uczyli w szkole chyba… chcieli nas zająć i pozabijać, całą Europę chyba nawet chcieli zalać w XVI wieku jakoś, osmańskie przybłędy… tak mi zostało w pamięci… a takie ładne dziewczyny mieli, w tym filmie pokazywali, kurde, aż szkoda, czemu nas najeżdżali? Ciekawe, kiedyś się dowiem, koleżanki mi powiedzą, może wiedzą, są arabkami, to powinny wiedzieć może, nie wiem… zobaczymy… szkoda, że już haremów nie ma, podobno zlikwidowali w 60–tycyh latach jakoś XX wieku i sułtanów, wezyrków – super film animowany był o tych czasach arabskich, z Persją mi się kojarzy i dywanami i Alladynem i kotami i tam wszystko miękkie i miłe i duże takie było, super to jest, ciekawe… może Pan Omirbek tam będzie, ten co podróżował po krainach matematyki… był Polakiem? Ciekawe… też bym chciał mieć dużo fajnych dziewczyn z różnych krain i światów w swoim haremie, ale to musi genialne… powinni to przywrócić, to zmieniłbym narodowość na arabską… czy to trzeba być Sułtanem, żeby mieć Harem?


12:00–15:00 A62 Portal CzasDzieci.pl Ostry Dyżur Literacki! We wszystkie dni targowe specjaliści będą badać i leczyć… literaturą – tu można zerknąć może, podleczyłbym się, żeby mnie tylko nie zatruli chorobą jakąś… ciekawe… z lekami trzeba uważać, żeby sobie nie pogorszyć, oczywiste…


Elżbieta Dzikowska mi się kojarzy jeszcze z tego, co tam piszą – coś o przyrodzie chyba, to musi być ta żona Pana Toniego Halika chyba… albo ze ‚Zwierzyńca’… coś od zwierząt chyba…


… inne to nie wiem, nie znam chyba… ok, inne jeszcze dni… wait…

Fajnie, coś tam będzie ciekawego chyba… zobaczymy…

DS`.
OCT.25.2016.

Spotkania na stoiskach (27.10.2016) – czwartek…


Branżowe rzeczy jeszcze warto bliżej chyba potem przejrzeć raz…

… pobieżnie patrząc…

Gry planszowe to lubię… Nasza Księgarnia to dobre, znane wydawnictwo wiekowe, z ciekawości zerknę potem, bo lubię gry od 80–tych lat i mi się nie zmienia… nawet mam ich pełno jeszcze z XX wieku… super są… ciekawe, co planują i jak to ma wyglądać, to ważne, oczywiste… nie wiedziałem, że robią gry planszowe… Nasza Księgarnia miała książki dla dzieci i młodzieży chyba zawsze tylko, bardzo dobre wydania, klasyka już na zawsze, ale gier nie kojarzę…


Sieciowanie w bibliotece to pewnie wszystkie dzieci już umieją aktualnie, bo systemy biblioteczne działają świetnie jako narzędzia biblioteczne, a do tego komputery z dostępem do internetu są za darmo dla Czytelników… to ogólnie każdy wie i super, że działa – te systemy wszystkie biblioteczne i porządek aby tylko był i wszystko kontrolowane przez Panie Bibliotekarki, jak zawsze… a reszta to nie wiem, o czym będzie w szczegółach i czego dotyczy ta konferencja, potem zobaczę…


Inne tematy też ciekawe, po kolei lecąc… od dołu…

Walne zgromadzenia, to dla znawców tematów na wyższych poziomach branżowych, to nie dla ludzi…


Rekompensata za wypożyczenia biblioteczne? To ciekawe… gdyby zwracano jak za zakup (część niewielką chociaż) za każde wypożyczenie książki w bibliotece, lub gdyby były ryczałtowe, lub jakiekolwiek w sumie, ale jednak wypłaty dla wydawców za wypożyczanie ich książek w bibliotekach publicznych, to pewnie za chwilę wysyłam po 2 egzemplarze do wszystkich bibliotek w całej Polsce i mogę iść spać, samo mi na konto będzie leciało w gotówce i wystarczy robić promocję ‚moje książki są super! proszę zobaczyć, proszę czytać! Genialne! Cała Polska czyta!’ – i wtedy wszyscy biegną do bibliotek zobaczyć ‚co to za książka, może ciekawa jakaś’ – i wypożyczają sobie, a u mnie na rachunku gotówka znowu… no genialny system, wystarczyłoby zadbać o promocję własnych książek wydanych i mam wolne do śmierci własnej i pokoleń nawet, wszyscy mieliby co jeść i na kawę i odpoczynek, podróże, życie, normalnie… aby tyko ludzie pożyczali moje książki w bibliotekach, ale czad… byłbym za, ale KTO ma to opłacać? Ludzie? Podatki by trzeba zwiększyć, pewnie nienawidziliby książek i bibliotek, gdyby podatki zwiększyli, żeby płacić za wypożyczone książki… hmm… ok, to nie moje sprawy w takim razie, lepiej nie zabierać głosu, żeby nie było na mnie w razie czego, oczywiste… jak będą płacić, to wyślę książki do Bibliotek Publicznych, żeby i mi na konto szło, tak jak innym, ale powiem, że to nie moja wina w razie czego, gdyby ktoś pytał i mnie oskarżał… odgórnie nakazano, nie miałem wpływu, przykro mi, to nie moja wina, nic nie mogę pomóc, oczywiste… ok… inne jeszcze…


Samokontrola wydawców, księgarzy i hurtowników jako instrument wsparcia regulacji rynku książki – to mi się kojarzy z tymi dziwnymi planami Polskiej Izby Książki, żeby walczyć o 1 złotówkę tysiącami księgarń adwokacko–prawniczych i tonami dokumentów, żeby tylko mieć szansę na zarobienie 1 złotówki na rok… totalny bałagan gruzu i papierów celem uzyskania NIC w sumie, a same koszta, doszczętny idiotyzm, oczywiste… tego nie wolno tykać… chodzi o sprzedanie kilku książek prawniczych nieaktualnych, których nikt i tak nie kupi, bo nie ma po co – nie ma szans i koszta sprzedania kilku książek sięgają sum dotacji europejskich za 10–ciolecie w kwotach wyższych nawet… armagedon głupoty… nie dotyka się zagład, oczywiste… to jak z głupotą, gwarantowany gruz, oczywiste i same koszta, olbrzymie… kataklizm czyli… lepiej nie dotknąć, oczywiste, żeby nie runęło… nie dajcie Bogowie… amen, ufff… z daleka tu trzeba… koszta regulacji w celu sprzedaży w małej księgarni jednej książki, zamiast w EMPiK–u, są totalne, dotacji by zabrakło za okres 20–lecia… za cenę jednej książki… lepiej je kupić i twórcy tych bzdetów mogliby mieć po problemie… znikłby temat – trzeba kupić książki tych osób, które chcą robić regulacje i problem znika 100%… ale kto kupi ich książki? Śmieszne… kojarzy mi się z chłopstwem i głupotą z pól i wsi… zagłada czyli, oczywiste… a pomóc się nie da, brak rozumu, oczywiste… warto znać Historię, że u chłopstwa jest ZAWSZE zagłada gwarantowana 100%, oczywistości… jak u Skrzypka na Dachu – trzeba wracać do obory, krowa muczy… trzeba ją oporządzić… rządzenie NIE JEST dla chłopów, oczywiste, każdy wie, chodzi o ROZUM, oczywistości… Wesele Pana Wajdy mi się skojarzyło dodatkowo, o chłopach bez rozumu, typowe, bardzo dobry film, na zawsze uczy, akurat jesień i chochoły… ok, inne jeszcze…


Pozostałe można zajrzeć pewnie, na pewno ciekawe rzeczy da się znaleźć w seminariach i konferencjach, co by nie mówiono, oczywiste… nauka płynie samoistnie zawsze z czegokolwiek, oczywiste… zarówno z mądrości, jak i z głupoty, każdy wie… ok, fajne te konferencje, można zajrzeć, żeby wiedzieć…

DS`.
OCT.25.2016.

Branża…


Tu informacje ważne chyba, żeby zdążyć na czas i wiedzieć ile się płaci…

Super.

Na wcześniejszych Targach w Warszawie i w Krakowie było można kliknąć, że jest się z branży i było się zarejestrowanym za darmo na wejściówkę… tu nie ma klikania… to nie wiem, czy trzeba się zarejestrować na miejscu w Krakowie, czy szukać innych sposobów zarejestrowania się jako osoba z branży? Ostatnio w Warszawie, w kwietniu 2016 jakieś Panie z Biblioteki Narodowej stały przy Rejestracji na Stadionie Narodowym na tych samych Targach i udowadniały jak mogły, że są z Biblioteki Narodowej – pracownice na etatach od dawna – i że nie wiedziały, że trzeba się zarejestrować przez Internet i nie mogły odebrać wejściówek… no i co teraz? No i musiały się starać… nie proste, oczywiste…

Hmm…

… fajnie, że dają darmowe przejazdy po Krakowie, zwiedzę sobie kawiarnie i Planty ZTM–mem i nie będą mnie ścigać mandatami, super, lubię to… przydatne…

IMG_5994[1]


 

Lista wystawców, super, będzie wiadomo kogo się spodziewać i gdzie nawet, konkretnie, super…

… i tak pewnie nie jest łatwo znaleźć te boxy (litera i cyfra) – trzeba dokoła chodzić i szukać pewnie, albo w Informacji pytać, powinni pokierować pokazując palcem i tłumacząc, ok… jakoś to się da, zobaczymy…

Zestawienie po branżach, super… można tematycznie sobie zakreślić, co się chce zobaczyć… fajnie…

Branżowy podział wystawców…


Trzeba chyba sobie wybrać konkretne rzeczy, zrobić listę, zaznaczyć i dopiero, żeby się nie zgubić, a żeby zobaczyć co by się chciało… jak się robi wydruk?…

… może tam będę dawali jakieś broszury i programy, ok, to bez wydruku, będzie taniej… tam mi dadzą…

… ostatni raz zerkam, jakiś SuperMemo Worls mi wpadł w oczy jak scrollowałem tę stronę z branżowym podziałem… SuperMemo to program na 386DX 33MHz z lat 90–tych, tak kojarzę, do nauki słówek i zwrotów, itp. językowych, a potem chyba przerzucili się na większy zakres wiedzy nauczanej w tych programach, jak ESKK chyba, ale komputerowe… taki tester sensowny ciekawy to był, pamiętam… można było poznać dużo słówek i zwrotów klikając sobie i dostając wyniki, czy już się umie, fajne to było…

… co to jest ‚Worls’? Warlords czy Words czy Worlds?… ciekawe, nie znam tego słowa, może w nowych wersjach supermemo dodali dopiero, fajne… nie znam wszystkich słów angielskich, albo to inny język, bardzo ciekawe, lubię poznawać nowe rzeczy, super to jest…

Lista wystawców i plan hali…


 

Programy towarzyszące… dużo do przeglądania pewnie, super…

3[1]

 


 

Tu dużo ciekawych aktualności zebrali, super, będzie co przejrzeć…

Aktualności…


Już niedługo początek targów… warto wiedzieć po co się idzie pozwiedzać… najpierw salony…

Co tam dają?

… oprócz dziwnych fioletowych kolorów, że aż strach, czy to nie trucizna?…

27–30.10.2016. Kraków.


 

Po kolei… wait…

Salon Wydawców Akademickich i Naukowych – nie da się kliknąć, to tu więcej nic nie dają… następne…


 

Salon Wydawców Religijnych – to dla religijnych, nigdy i tak nie rozpoznaję tych rzeczy, wszystko równo do ‚religijnych’ się wrzuca i zamyka, można iść dalej… to dla religijnych – oni wiedzą lepiej i umieją rozróżniać swoje rzeczy, ok, następne…


 

Salon Nowych Mediów – tu coś ciekawego piszą w recenzji ogólnej, ale nie da się kliknąć, to chętnie poszukam w innych miejscach… ok, następne…


 

Salon Książki Dziecięcej i Młodzieżowej – tu sobie przejrzę, bo da się kliknąć – od razu kojarzy mi się na słowo ‚książka dziecięca’ jakaś trauma straszliwa sprzed kilku lat – jakaś książka chora zboczona jakiegoś podobno filologa z Anglii, który pisał dla dzieci niebezpieczne książeczki (i to dla młodych dzieci), gdzie wyzywał, używał brzydkich słów, zmieniał wymowę – dzieci kaleki po tym się robią trwałe i już im zostaje na zawsze, straszne to było, stąd mam traumę na słowa ‚książka dziecięca’ => od razu tamto mi się kojarzy, straszne, muszę to sprawdzić kiedyś dokładnie, bo tylko zerknąłem w empiku gdzieś na półkach dla dzieci i mi zostało do dziś, więcej nie dotykałem książek dziecięcych od wtedy, ze strachu i z zobrzydzenia… trzeba to sprawdzić… wait…


… Astrid Lindgren to tylko Dzieci z Bulerbyn pamiętam z podstawówki – bardzo dobra książka, klasyka, innych to nie znam, nie pamiętam…


… Rikuś kojarzy mi się po przeczytaniu z oklapniętym uszkiem, czyli z Misiem Uszatkiem, ‚Co je miś na dobranoc? Pora… bo wszystkie dzieci już śpią… albo księżyc świeci, jakoś tak było w piosence…’

Zając zawsze kojarzy mi się z gryzoniem złym niebezpiecznym, a ostatnio ze złym zającem z Uniwersytetu Warszawskiego, który zagryza dzieci, podobno jest pedagogiem z Ameryki, który przyjechał do Polski zjadać dzieci – i tak mi zostało – zając to bardzo zły gryzoń, trzeba unikać, może żydo–królik? Lepiej unikać i uciekać, na pewno zagryzie, oszuka i zje, oczywiste, zające są złe, każdy wie, amen, oczywiste…

… kilka zająców dobrych znam w sumie chyba: ten z Wilka i Zająca (rosyjska bajka – super bajka, edukacyjna i dobra, dla dzieci, bardzo dobra rzecz, klasyka, wszyscy znają, oczywiste, chyba, że ktoś z kosmosu przyleciał, albo reptiliant człekopodobny, to nie zna, oczywiste… tylko ludzie znają, inni pewnie nie, bo po co, oczywiste…)…

… inny zając, to ten ‚Poziomka’ z czasów komuny, gadał jak kaleka trochę, taki ‚pedałek’, akurat nie było tam za dużo ciekawych rzeczy w tej bajce, wolałem 5–10–15 i inne, nawet o tych dwóch Michałach, czerwony (zły) i Zielony (dobry) – przykładowo, ale chyba ten zając Poziomka nie był zły, pod warunkiem, że nie był pedałem, jako dziecko poznawałem tylko, że ‚jakiś kretyński zając, jak jakiś laluś, albo idiota’ – udawał grzecznego, albo nienormalnego, nie wiem, czy był dobry, bo nie lubiłem tego, więc nie znam…

… innych zająców na razie nie pamiętam… a nie, z Kubusia Puchatka, jednego – żydo–królik szary właśnie taki typowy, to był Królik, ale żydowski, zły, szary, gryzący, denerwujący, jak żyd… ale chyba nie był zły, ale charakter miał typowego żyda, złe, złośliwe, niedobre stworzenia, każdy zna, oczywiste… tam w Kubusiu to ten żydo–królik szary właśnie, to taki żydek, straszne stworzenia… ale czasem się przydają, bo ten królik zawsze dbał o swoje marchewki i ogródek i żeby nikt mu nie przeszkadzał, więc jak było niebezpieczeństwo, to królik musiał bronić i pomagać, żeby mu nie weszli w ogródek, więc on nie miał czasu – zabijał i likwidował intruzów, jak zabójca i spokój, wolne – przydatny był ten żydek w Kubusiu Puchatku…

… innych nie pamiętam na razie… w Alicji w Karinie Czarów był królik, też zły jak żydek, zawsze się spieszył, spóźniał, biegł, donosił i patrzył na zegarek, żeby Królowa go nie ścięła – typowy żydek, żeby go tylko nie zabili, reszta może umrzeć – bez znaczenia, ciągle biegał, spieszył się, uciekał, chował i siusiał pod siebie biegając ze strachu, żeby go Królowa nie ścięła – typowy żydek właśnie taki… ale to był Królik…

Hmm… dziwne, czym się różni zając od królika? Króliczki są miłe, zające to gryzonie… chyba jest jakaś różnica… zające są szare, jak żydzi, gryzonie i szkodniki, a króliczki są miłe i miękkie i dobre, tylko sobie jedzą sałatkę i mają ciepło i są miłe… tak, to musi być różnica… a zające uciekają, trzęsą się i siusiają ze strachu i uciekają… typowi przestępcy muszą być, te zające… zawsze uciekają i się trzęsą, tak, typowe, jak żydki…

… i mają nasłuchujące długie uszy, jak donosiciele i szpiedzy – tak, zające są złe, oczywiste… jak widać… trzeba je zastrzeliwać i oskórowywać żywcem ze skóry za karę, oczywiste… poza tym ze stresu mają zawsze twarde mięso, jak zestresowany uciekający żyd właśnie taki, same żyły i kości i twarde suche mięso, no jak żyd… tak, zając to zły żyd musi być, oczywiste… muszą długo kruszeć na sznurku za nogi i grzecznie wisieć głową w dół – tak się oprawia zające, złe stworzenia… i na pasztet potem… nawet pies nie może pogryźć, zające są złe… oczywiste. Tak mi wynika…

To chyba jest różnica między królikiem, a zającem, tak mi się wydaje, ale nie wiem… na biologii trzeba zapytać…


Jak tworzyć dobre książki dla dzieci?” – rozmawiają Guido van Genechten i Barbara Gawryluk, prowadzenie: Łukasz Wojtusik – to bym chętnie posłuchał, bo to BARDZO WAŻNE umieć robić dobre książki dla dzieci, żeby dzieci traumy nie miały na całe życie, bo potem nie da się cofnąć, oczywiste… to ciekawe, mógłbym ocenić, czy nie opowiadają głupot, bo to bardzo ważne, oczywiste…

… dużo tego tam dają dla dzieci, ale generalnie nieznane rzeczy dla mnie, nowoczesne jakieś rzeczy, nie klasyka, nie rozpoznaję, musiałbym wszystko po kolei sprawdzać i oceniać, czy dobre, czy nie… to dopiero jak ktoś zleci… na razie nie znam i wolę nie dotykać, oczywiste, skoro nie znam, nie mogę wiedzieć, czy to nie jest złe, oczywiste…

‚Poczytaj mi mamo’ – zmienili na ‚Poczytam ci, mamo’ – czyli jakaś żydowska przeróbka, to złe coś, nie wolno tak robić. Ja znam serię bardzo dobrą dla dzieci ‚Poczytaj mi, mamo’ – np. o kotku, który szukał mamy, p. Papuzińskiej z mojego wydziału IINiSB UW, czytałem sobie jak byłem mały, o dywaniku i radiu i szczotce, ale to nie była mama kotka, więc szukał… nie pamiętam, czy znalazł, piesek mu pomagał… biedny kotek…

Dużo tego, ale nieznane, to nie dla mnie i nie dla moich dzieci na razie, ok, następne…


 

Salon Komiksu – tu też da się kliknąć, super, uwielbiam komiksy, ciekawe co w świecie komiksów aktualnie, super, lubię to…

Tu pewnie zawsze warto zajrzeć, jak ktoś lubi komiksy, co mówić lubił w latach 70–tych i 80–tych – widać pewnie coś się zmienia i na jakie – warto wiedzieć, żeby zachować dobre, zawsze lubię spojrzeć na wszystko aktualne, żeby móc spokojnie wracać do swoich rzeczy wiecznych, ale czasem zdarzają się aktualne ciekawe rzeczy, które wydają się, że może kiedyś zostaną tak, jak klasyka, jako coś wartościowego… generalnie wiadomo, w nowoczesności sprawdza się jedynie pobieżnie zawsze, ‚czy coś ciekawego nowego ktoś wymyślił, lub zrobił’… i to się pamięta ewentualne do sprawdzenia… i można sobie wracać do XX wieku z powrotem, oczywiste… Pan Kołodziejczyk kojarzy mi się z Yansem i Rorkiem i tymi seriami typu Thorgal, lub te inne ‚dziwne’ trochę, kosmiczne komiksy takie, bardzo ciekawe to było, ale nie wiem, czy to ten… ciekawe… a on nie był Zbigniew? Kurde, nie pamiętam po latach…

… o, jest… Adam Kołodziejczyk… no właśnie… to pamiętam, klasyki same jakieś, to nazwisko się zna, oczywiste, ze słyszenia jakoś samo MUSI się przypomnieć, oczywiste, potem się szuka dopiero po skojarzeniach, albo jakkolwiek… tu coś piszą, całe szczęście…

esensja.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?27

OK. To kiedyś się uporządkuje… aby nie zapomnieć, nie dajcie Bogowie, oczywiste…

Hura! Relaxy chyba robił… najgenialniejsze zbiory komiksów w odcinkach z lat 70–tych. Do tej pory te numery z 70–tych lat, jak się weźmie do ręki, to można się przenieść w czasie i pachną jak lata 80–te, od razu mnie cofa do dzieciństwa i do Atari XL/XE i tamtego świata… genialne… Kurs na Półwysep York mam 2 egzemplarze nawet, jeden bardzo stary, który czytałem w 80–tych latach, można mnie wyczuć z tamtych lat, z podstawówki czyli, jak ktoś weźmie do ręki, oczywiste… i drugi nowa wersja, gdyby stara się zepsuła, albo zginęła, czyli 2 mi wystarczą na razie… super przygoda…

alejakomiksu.com/autor/819/Adam-Kolodziejczyk/

Jak czytałem potem po latach ‚Klucz do Apokalipsy’ Marcina Wolskiego, to klimat kojarzył mi się właśnie z tego komiksu, Kurs na Półwysep York czyli, stąd bardzo lubię ‚Klucz do Apokalipsy’ – też super przygoda, lubię to… klasyka dla mnie czyli, czyli zawsze w przyszłości obojętne kiedy będę szukał tej książki i komiksów, gdyby mi zginęły, oczywiste…

… jeszcze 50 zł. za Relaxy wiszę temu Panu z księgarni (butiki trzy takie) za Urzędem Gminy Żoliborz – nie wiszę, ale obiecałem, że ‚ma u mnie 50 zł.’… no to muszę mu dać kiedyś, za Relaxy, nie za darmo, oczywiste… miał odłożyć dla mnie… fajne tam mają książki i komiksy, historia, żeby nie zniszczyli tylko, kurde… lepiej do muzeum, ale żeby nie znikły… kupię, jakby co… żeby tylko nie oddali tym, co niszczą specjalnie, itp. – trzeba chronić te rzeczy wszystkie, bo specjalnie niektórzy niszczą, żeby znikły na zawsze… (!) – wykupują, żeby od razu zniszczyć…

Paradyzja i jakieś książki science fiction chyba się kojarzą z Kołodziejczykiem z lat 80–tych… próbowałem jako dziecko z przedszkola czytać Paradyzję, ale nie dało się zrozumieć, bardzo trudne to było, zdania czytałem, bo umiałem już czytać w zerówce i jako 5–ciolatek nawet, oczywiste, ale ile bym się nie starał, nie mogłem tych zdań ułożyć w sens treści jakiejś, żeby wiedzieć, o czym mowa… nie łatwa książka dla przedszkolaka, ta Paradyzja… skojarzyło mi się z Kołodziejczykiem, z tym nazwiskiem… wolałem komiksy o kosmosie, książki były za trudne, tak jak Ga–Ga Chwała Bohaterom – to przynajmniej było łatwiej oglądać… nie trzeba czytać… muszę wrócić do tej Paradyzji po wiekach, ciekawe, o czym to było, czy jest może nadal, ciekawe…

Z Lemem Stanisławem mi się zaczęło kojarzyć, ten Pan Kołodziejczyk… gdzieś mam te stare książki z przedszkola, trzeba poszukać… i komiksy o kosmosie Alpha i magazyn Komiks z 80–tych / 90–tych – bardzo fajne, Rorka tam dawali chyba, albo inne w odcinkach krótkie komiksy i artykuły bardzo ciekawe…niektóre zostają jak bajki pouczające na wieczność, np. ‚Game Over’ o rycerzu i pułapce przed łóżkiem z nagą dziewczyną, jak podłoga się zapadła i od nowa ‚Start Mission Again’, albo o wiedźmie na wieży – podobne do dowcipu o pięknym śpiewie księżniczki, a ona mówi potem na wzgórzu, jak rycerz dojechał do niej na słuch po śpiewie, że ‚tak sobie pop*dala tylko’… śliczny śpiew, jak zwał, tak zwał, oczywiste…

Fajny komiks mądry pouczający o kołowrotku rewolucji, jak sobie twarze wypalali palnikiem gazowym na wzajem, zależy kto miał władzę, oczywiste… był w tym magazynie Komiks – mądra bajka, na wieczność, zostaje jak trauma, szczególnie przedszkolakowi, czy dziecku z podstawówki i już zawsze wie, super rzecz, dużo tam było takich właśnie, wartościowe rzeczy…

OK. To salony załatwione… co jeszcze tam dają na tych Targach?

====
DS`.

20151023_twk_0040[1]

 

26 października 2016  przegląd targów przed rozpoczęciem…

I podsumowanie targów…

Kontakt z organizatorem to tylko udało się przez techników informatycznych od spraw bieżących technicznych… żeby dostać info, że trzeba kontaktować się z innymi organizatorami…

Na razie nie ma kontaktu…

Może z innymi jakimiś… trzeba będzie kliknąć wszystkie maile, może któryś działa… hmm…

W sumie za późno… jutro już rozpoczęcie…

… chyba sobie zrobię wolne i popatrzę z daleka… potem podsumuję recenzją i podsumowaniem za wszystkie dni 27–30.10.2016… w poprzednim roku nie było ANI JEDNEJ informacji w TV, ani nigdzie na temat targów, przynajmniej nie widziałem… to jest ‚w ukryciu te targi’? – żeby NIKT nie wiedział o tych targach? Co to jest w ogóle?…

… nie ma tam nic…

Idę stąd… dla kogo są te targi konkretnie i KTO o nich wie na świecie?

Hello?

Hello?

… jakieś targi są podobno w Krakowie…

Czy ktoś coś wie?

HELLO?

Kontakt…


 

Może trzeba nastawić wszystkie stacje TV z kablówki (1800 stacji TV z całego świata) i równolegle patrzeć, czekając non–stop 24h/dobę przez 4 dni targów plus dwa dni dodatkowo przed i 2 dni po, czyli 8 dni obserwacji targów w TV, albo jakiś system rejestracji z rozpoznawaniem ‚czy to o targach już mówią?’ i nastawić wszystkie stacje TV na świecie? Może IBM ma takie systemy?

Cokolwiek żeby było… hmm… może nie zauważyłem po prostu, ciekawe…

Tu w raporcie za 2015 rok piszą:

„W prasie, telewizji, radiu oraz Internecie ukazało się niemal 400 publikacji. O Targach mówiły największe ogólnokrajowe media, m.in. Gazeta Wyborcza, Dziennik Polski, TVP, TVN24, Polskie Radio, RMF FM, RMF Classic, Radio ZET Gold, Radio Plus, Radio Tok ŻM, Radio Eska Rock, Radio Złote Przeboje, Wirtualna Polska, Onet, Interia”

No to OK.

TVP nie widziałem właśnie, ani TVN24 – te stacje czasem oglądam ‚w tle’ nieświadomie i nieintencjonalnie, jak gdzieś telewizor włączony w okolicy…

… ale nie widziałem…

Hmm… zobaczymy w tym roku.

Są jakieś stacje TV online, żeby nastawić REC nagrywanie 8 dni non stop? Żeby cokolwiek zobaczyć?…

Hmm… ile potrzeba mieć dysku twardego na nagranie 8 dni? W sumie 7 dni, bo od dzisiaj bym zaczął – włączyć REC… na 500 stacji TV chociaż… 7 * 500* 24h nagrania = ileś GB dysku potrzeba…

Chodzi o jakieś informacje w TV o Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie 27–30 października 2016.

Hello?

… jak na oceanie… cisza…


 

Mam pomysł chyba…

Trzeba chyba napisać maila, albo zadzwonić do TVP w Polsce i do kilku innych państwowych stacji TV i prywatnych ogólnopolskich znanych jakichś, ważniejszych – z zapytaniem:

„Dzień dobry,

chciałbym zapytać czy można spodziewać się jakiejś informacji na antenie Państwa stacji telewizyjnej w dniach od 26 do 30 października 2016, lub na początku listopada 2016 w temacie Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie? Czy byłyby jakieś informacje dostępne w telewizji w temacie tych targów? Jeśli tak, to kiedy konkretnie można czekać przed TV, żeby zobaczyć te informacje?”

… może taki mail by wystarczył, albo telefonicznie może?…

Hmm… nie trzeba by nagrywać 8 dni 24h/dobę wszystkich stacji TV w Polsce, żeby potem przez miesiąc odtwarzać i szukać…

Hmm… musi być jakiś sposób…


 

A może w Izraelu nadają? W Izraelu mają telewizor i stacje TV?

Chodziłoby o jakieś telewizyjne informacje z Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.

Gdzie się szuka stacji TV w Izraelu?

Ktoś wie?

HELLO?

Media o targach…


 27

Tu ciekawe rzeczy dają… jeśli ktoś pisze o książkach i prowadzi jakiś blog, to ma wejście na targi za darmo, super…

Moje komentarze do Targów Książki z kilku minionych dni i dziś można uznać za blog facebookowy?

Najwyżej wrzucę gdzieś na jakiś blog na inne strony o książkach i dodam recenzje targów z 2015 roku i z Warszawy z kwietnia 2016 i poprzednie jakieś – wyjdzie publikacja ze 160 stron o Targach Książki w Krakowie i w Warszawie, dodam ilustracje, zdjęcia, okładki, materiały, wyjdzie 360 stronicowa publikacja zwarta na temat Targów Książki z lat 2015–2016 w Polsce… dodam notatki i komentarze i zdjęcia i inne materiały ze Światowego Dnia Książki z lat 2010–2016 i będzie 600 stron publikacji… to może nazwę to blogiem, tylko dodam możliwość komentowania moich komentarzy przez osoby zainteresowane, czyli na przykład tu na fb można komentować… chyba nie ma blokady na komentowanie moich postów, ok, to jest to Blog Facebook…

Super, lubię to.

Trzeba się zarejestrować chyba… wait… ciekawe, podoba mi się to…

Potem nadam ISBN i wydam raz za okres 2010–2016 i będzie Cegła o Targach Książki i o Światowym Dniu Książki w Polsce w latach 2010–2016.

Dodam gry na Atari i na PHP z Torunia z czasu Światowego Dnia Książki – przygodówki z Fortu IV w Toruniu i wyjdzie publikacja edukacyjna multimedialna interaktywna 1000 stron + DVD + online.

Czad.

Trzeba się najpierw zarejestrować chyba… wait…

Tu piszą, że wstęp darmowy jest na wszystkie 4 dni. To blogerzy mają lepiej niż osoby profesjonalne z branży. Hmm, ciekawe…

Dla branżowców jest tylko czwartek i piątek, a blogerzy mają nawet w weekend wolny wstęp, no to czad.

4 dni w Krakowie… wypas i wyżerka, lubię to… i darmowy ZTM na 4 dni, ale można sobie pozwiedzać…

Po ile tam są schroniska młodzieżowe jakieś? Są darmowe noclegi w jakichś kościołach, albo Caritas?

… a wyżywienie na 4 dni?

Gdzie się to szuka… jutro już zaczynają, kurde… szybciej…

RUN
[]

500x90px_wwwKsiazkaKrakowPL[1]


 

Tu w piątek też nie bardzo za dużo jest coś ciekawego…

Kilka tych prelekcji ciekawszych branżowych jedynie, może warto posłuchać i zerknąć… – to wczoraj już było…

… ok, to nic tu więcej nie dają?

Agora – Publio – książka za książkę? – Agory się boję, bo mi się kojarzy, że za dużo przestępstw kryminalnych i gospodarczych i politycznych i każdych możliwych zrobili od 2010 roku (bo od tego roku tylko wiem, wcześniej się nie interesowałem)… – strach i z tymi czytnikami e–booków, i to Publio – skąd oni maja pieniądze, żeby sprzedawać tyle znanych książek w wersjach elektronicznych? Tysiące umów trzeba by mieć z autorami, lub wydawcami zagranicznymi, polskimi, etc. – miliardy euro, żeby prowadzić taki sklep jak publio.pl.

Bogaci muszą być, a na dodatek NIKT nie kupi tych książek… kurde… schiz jakiś chyba… dziwne to jest… jeśli nie śmieszne… śmieszne…

… albo może trzeba by poczytać o prawie autorskim i o innych prawach jakichś, może wyjdzie, że za chwilę (15 minut pracy) zrobię sobie swój sklep taki sam, lub podobny jak publio i zacznę sprzedawać wszystkie książki świata w wersji e–booków… ciekawe, ile by mi naliczyli za sprzedawanie książek w ten sposób… bez pytania… hmm…

Agora to muszą być kaczki, one nie mają rozumu… lepiej nie dotykać, w razie czego… żeby nie iść z nimi na dno przywalonym tonami gruzu na kacze łby…

… no jak kaczki – tak kojarzę, czubki, chyba bez rozumu są, samobójcy do tego… i to tonami gór kamiennych się przywalając…

… albo na czymś się nie znam i możliwe, że to można tak sobie sprzedawać książki tonami w wersjach PDF, albo TXT…

… hmm… ciekawe, trzeba to sprawdzić… ja też chcę sprzedawać miliardy książek e–book type… 15 minut pracy nad stroną (sklep) i gotowe, teraz wszyscy przychodzą i klikają, że kupują – proste… super to musi być…

JAK oni za to zapłacą?

Boże!

:)

Idę stąd… chyba mam wolne… nie chcę umierać z kaczkami…

Do widzenia…

Kawa czyli…

Uff…

Targi Książki 27–30 października 2016 – Przegląd…

Spotkania w salach (28.10.2016) – piątek…


Targi Książki w Krakowie – 28 października 2016… przegląd…

… tu nic nie rozpoznaję przeglądając… żeby cokolwiek znaleźć trzeba będzie chyba od początku dokładnie wiersz za wierszem sprawdzić od góry do dołu…

… dziwne…

… Wojciech Cejrowski – tego kojarzę, ten pajac od podróży przyrodniczych, śmieszny jest, gada jak nienormalny, chyba lubi te swoje podróże, śmieszne… na pewno tego nie będę nigdy czytał, bo mnie to nie interesuje, generalnie nawet nie interesuję się przyrodą i podróżami przyrodniczymi, nigdy tego nie lubiłem, to czyjeś przygody, mnie to nudzi, nie mogę na to patrzeć nigdy… ale pewnie ktoś go lubi, tego Pana, co opowiada o swoich podróżach… na pewno wielu zna… każdy widział w TV pewnie… łatwo rozpoznać, śmieszny jak pajac taki kolorowy poprzebierany, albo klaun cyrkowy, śmieje się i gada, jak nienormalny, każdy zna pewnie…

… na razie więcej znanych rzeczy tu nie widzę… hmm…

Kurde…

Inne stoiska może…

DS`.
OCT.26.2016.

Spotkania na stoiskach (28.10.2016) – piątek…


29 października 2016 (sobota)  przegląd targów…

Targi Książki – Kraków – sobota (29.10.2016) – przegląd po stoiskach…

Znowu sami nieznani tylko… nic nie kojarzę prawie z tych nazwisk i rzeczy, dziwne…

Tu mi coś wpadło w oczy, coś bardzo niebezpieczne chyba, tak kojarzę:

16:00–18:00 A35 Mind&Dream Michał Zawadka podpisuje książki Galeria bajek. Wiersze czytane obrazem i Zarządzanie marzeniami. Poezja motywacyjna dla dzieci.

Obrazy zostają jak traumy na całe życie i można dostać choroby psychicznej. BARDZO trzeba uważać z opowiadaniem i mówieniem czegokolwiek do drugiej osoby, NIE TYLKO do dziecka, bo do dziecka to już absolutnie 100% trzeba uważać… bo zostają obrazy, oczywiste…

Stąd od wieków najlepsze edukacje na wieczność i jedyna działająca wiecznie, to Bajki, oczywiste, każdy wie, musi być widać opowieść, czyli obrazy i sceny, oczywistości, każdy wie…

Zarządzenie marzeniami to bardzo trudna rzecz, początek walki z obrazami w głowie, a nie da się pozbyć, wszędzie obrazy latają i NIE DA się tym zarządzić, trauma i psychiatryk, oczywiste… w House on Haunted Hill mieli ciekawe sposoby… trzeba by mieć system zarządzania obrazami i głosami w głowie, kalejdoskop wizja–fonia na pilota, Windows XP, albo 98 np. na mózg… i żeby się nie wieszał, bo wtedy stop klatka i mózg się pali, a nie rusza, oczywiste i trzeba resetować… sam swąd spalonego mózgu, system halted… press RESET…

… a jak obrazy na dodatek zaczną same o sobie opowiadać, to wtedy jak w Pięknym Umyśle => – Zabierzcie ich ode mnie! Nie mówicie do mnie! Zostawcie mnie! Nie chcę z wami rozmawiać! Zabierzcie te obrazy! Mam misję w Pentagonie! Wojsko czeka na moje rozwiązania zagadek matematycznych! Jestem noblistą! Obcy mi mówią! Najważniejsze, trzeba zachować tajemnicę państwową! Proszę nie rozpowiadać tajemnic! Za to grozi odstrzał za dezercję i zdradę tajemnicy państwowej!

… potem trzeba z ‚nimi’ negocjować, żeby ich uspokoić i żeby nie męczyli, oczywiste, trudna robota, ale trzeba… non stop… aż zrozumieją…

No trauma… i leki… i odpocząć trzeba w szpitalu, aż obrazy ZNIKNĄ i GŁOSY przestaną opowiadać bajki non–stop 24h/dobę, że spać się nie da nawet…

Śmieszne… :)

– Czy Pana to śmieszy?

– Co?

– Tajemnice państwowe i Pentagon?

– Jaki Pentagon? Pentagram może? Pani jest satanistką?

[..]

– Czy mówiłem, że mój ulubiony kolor to kisiel pomarańczowy?

– Nie…

– Jak się obudzisz, rozejrzyj się dookoła…

– Co?

[..]

– Dziwne, pachnie kiślem… lem… elem… wszystko pomarańczowe wszędzie. Co to jest!?

– Mówi się…

– Co? Kto się mówi?…

– Słucham? … elem… Mówi się…

– … to magia? Zaklęcia rabskie jakieś?

– aaa… ra… melem…skieb…

[..]

– … a nie mówiłem, że to mój ulubiony kolor?

– Kisiel?

[..]

  melem

[..]

Każdy ma swoich ONYCH, znaczy się bajki i duszki dobre, które chodzą za człowiekiem, pokazują obrazki i opowiadają bajki… non stop… NIGDY nie chcą przestać… biedne duszki…

Może trzeba im pomóc?

… jak w The Mirrors…

– Mamo, widzisz te duchy?

– JAKIE DUCHY!?

– Tam w lustrze, mówią, że potrzebują pomocy…

– Pomocy? Kto mówi? Jakie duchy? CO TY WIDZISZ?

– Macha do mnie ręką… chyba nie jest zły…

– KTO?

[..]

Straszne to może być, widzieć obrazy i myśli duchów… które na dodatek ciągle coś mówią…

Dzieci lubią duchy, duchy lubią misie… w Kubusiu Uszatku tak śpiewali chyba, trzeba jeść pory na dobranoc i wtedy przechodzi chyba, tak śpiewali, jak księżyc świeci…

… nie można nikogo zostawiać bez pomocy, oczywiste… dobre duszki z lustra też chcą żyć, oczywiste… jak w tym filmie ‚Książę Ciemności’ Pana J. Carpentera… oczywiste, każdy chce żyć…


Inne stoiska jeszcze, wait… może coś znanego tu jest?…

 

– Mamo! Ktoś mi zjada moje myśli!…

– Kto ci zjada? Co?

– Myśli… nie chce przestać… to moje myśli! Czemu on to robi?

– KTO?

[..]

– … to powiedz mu, żeby przestał…

– … ale on nie chce, mówi, żeby o nim nie opowiadać, bo to nasza tajemnica będzie…

– Jaka tajemnica?

– Nie mogę ci powiedzieć, to byłaby zdrada tajemnicy…

– CO?!

Dzieci lubią duchy, duchy lubią misie… trzeba jeść pory… oczywiste…


Tu coś ciekawego, o lesbijkach, strasznie fajne są lesbijki, ja uwielbiam… są super kochankami i mają super sprawy lesbijskie… super światy, uwielbiam to, muszę zerknąć na książkę… liczy się dobrze opowiedziana opowieść i sceny, które można widzieć, czytając, oczywiste… jak w Pamiętnikach Fanny Hill przykładowo, lub inne erotyczne książki, genialne są, ale trzeba umieć opowiedzieć, żeby się patrzyło jak na film pornograficzny i czekało w napięciu na następne sceny, oczywiste… to sobie sprawdzę potem… w biurach są najlepsze sceny erotyczne, ja uwielbiam… albo w lochach… pyszności…

10:00–11:00 B45 Wydawnictwo Replika Spotkanie z Krystyną Śmigielską, autorką Kochanka Pani Grawerskiej i Z twojej winy.


10:00–11:30 C41 Rafael Dom Wydawniczy

Beata Andrzejczuk podpisuje: Pamiętnik Nastolatki – to mi się kojarzy z moim Szablonem Pamiętnika Nastolatki – interaktywny Pamiętnik, w którym można sobie pisać nie tylko przemyślenia nastolatki, historię swojego życia dzień po dniu, ale także planować historię przyszłą, czyli Pamiętnik Przyszły, poprzez ustalanie na swojej linii czasu życia przyszłych wydarzeń, jako ważne, żeby zaistniały i się realizuje własny Pamiętnik Życia… wszystkie następne dni życia i historia przyszła nastolatki, czy dziecka, każdego, wynikają z pamiętnika realizowanego na bieżąco DZIŚ i wynikającego z Przeszłych zaliczonych dni i rzeczy w swojej historii życia, oczywiste… no i wychodzi Pamiętnik od narodzin do śmierci, wystarczy sobie pisać Plan na lata i dni i robić, proste, i każdy sam ma swoje życie samodzielnie zrobione, jak sobie napisał w swoim Pamiętniku, super, no nie? Ja lubię Pamiętniki… też mam swój… już napisany na wieczną przyszłość nawet, nie tylko przeszłość, super to jest, cieszę się, że znam się na tym, mogę żyć wiecznie teraz, dzięki temu… nie każdy wie… pamiętniki są fajne, szczególnie pisane na Przyszłość z wyprzedzeniem, czyli w przeszłości, potem tylko się robi po punktach przyszłość, ja lubię, fajne to jest… jak program komputerowy, przygodówka – wystarczy zaliczać kolejne misje i do przodu, aż do Game Over, cmentarz czyli, to już ZUS ma w swoich pamiętnikach przygotowane zawczasu zawsze, nie trzeba się zajmować… każdy ma własny, oczywiste… tylko własny się liczy, oczywistości… nie można innym zmieniać, bo każdy ma swój, oczywiste, byłoby to nieładnie, oczywiste… trzeba by wpisać do Pamiętnika, że tego dnia ktoś przeszkadza, lub planuje zmieniać Mój Pamiętnik, to znaczy, że trzeba się go pozbyć i pisze się Plan w następnych miesiącach, lub dniach pozbycia się intruza, żeby móc kontynuować swój Pamiętnik i żeby nikt nie przeszkadzał, oczywiste… i wtedy jest to wydarzenie z Pamiętnika ‚Pozbycie się intruza’ – przykładowo… i już… fajne są pamiętniki, ja uwielbiam…

„29 października 2016 … dziś mam wolne, jest sobota, będę sobie odpoczywał i pił kawę, palił papierosy… potem poniedziałek, fajnie, że jest 4 dni wolnego… trzeba by pojechać na jakieś groby, żeby nie mówili, że nawet rodziny nie odwiedzam na święta… umarli też ludzie, trzeba ich szanować, oczywiste, po za tym ci, co jeszcze żyją, też patrzeli by krzywo… trzeba zaliczyć formalność i nikt nie będzie wypominał potem… tak, niech to będzie poświęcenie moje… trzeba jechać na groby… potem znowu wolne… życie jest ciężkie… muszę sobie zaplanować jakieś ciekawe wydarzenia, wait… najpierw kawa… 4 dni, to dużo, wystarczy… hmm… wieczorem coś wymyślę…

… 29 października 2016 wieczór… chyba idę spać, mam to gdzieś, jutro sobie coś zaplanuję, żebym tylko depresji nie dostał, od tego wylegiwania się, muszę iść jutro na spacer, na razie olać, idę spać… o, jeszcze muzyka, posłucham sobie… fajnie jest mieć weekend…”

Pamiętniki są super, ja lubię…

[..]

„1 listopada 2016… wieczór…

Czy ktoś może mnie wyciągnąć z tej krypty? Hello? Dlaczego tu nic nie widać i nic nie słychać, zimno, coś tu śmierdzi… kto mnie tu zamknął? Chcę wrócić do domu! Hello? Czy ktoś mnie słyszy? Dlaczego tu nie ma wyjścia? Już późno, muszę wracać do domu… zimno… ciemno… gdzie tu jest wyjście, proszę nie robić żartów… nie chcę umierać… czy tu są trupy żywe? Jak się wychodzi z tej katakumby? HELLO? Kurde…

… musi tu być jakieś wyjście, trzeba iść po omacku, jeeeny… jakieś błoto chyba, co to za maź… ble…”

… pamiętniki to super rzecz, ja uwielbiam… fajnie jest móc je sobie potem poczytać po latach… ale trzeba najpierw wyjść z tych podziemi, kurde mol… może tędy, ile tu korytarzy… Boże!… jeść mi się chce… wszędzie ciemno… tu są chyba jakieś drzwi, o… czekaj…

… która jest godzina? Jaki mamy dzień? Gdzie jest mój pamiętnik!?

… jutro muszę iść do szkoły… czy ktoś mnie słyszy!? Hello? Nie chcę umierać w tych lochach! Hello?

Kurde mol… trzeba iść, aby przed siebie, musi tu być jakieś wyjście…

Może w końcu włączą światło?…

[..]


11:00–17:00 A62 Portal CzasDzieci.pl

Ostry Dyżur Literacki! We wszystkie dni targowe specjaliści będą badać i leczyć… literaturą – to dzisiaj? Ja bym się podleczył… to jest z ZUS–u, czy prywatna przychodnia jakaś? Trzeba mieć wyciąg z EWUŚ, czy jakieś zaświadczenie, czy na miejscu sprawdzają w systemie? Ja mam prawo do leczenia w ZUS… to wystarczy? Jaki dokument trzeba mieć? Gdzie się pobiera numerki?

[..]


Tu jakieś ciekawe klimaty muszą być:

11:30–12:50 C27 Novae Res

Jolanta Kosowska podpisuje: Deja Vu, Niemoralna gra, Nie ma nieba, Niepamięć, W labiryncie obłędu.

Uwielbiam horrory, thrillery, obłędy, szaleństwa, tajemnicze historie, parapsychologię, psychologię, dusze, inne światy, amnezje, utraty pamięci, przywrócenia pamięci, podmiany pamięci, wszystko, co z duszą i mózgiem i tajemnicami z zaświatów, znam się na tym najlepiej na świecie, uwielbiam te tematy… umiem nawet chodzić po duszach ludzi i zwierząt i wszystkiego, jak w Ghostbusters ‚If there’s something strange, running through your head…’ => it’s ME, obvious it is… everybody knows me…

Lubię sobie chodzić po ludzkich duszach i umysłach, robię tam porządki, lubię porządki, to dlatego i ciekawe historie… super jest oglądać czyjeś historie, prosto z duszy… ja lubię… kiedyś pokażę jak się to robi…

[..]

Dużo tych spotkań… nie zdążę na wszystkie, kurde… trzeba przyspieszyć… o której zamykają te targi?


 

Tu się wystraszyłem po tytule widząc…

16:00 B18 Afera Wydawnictwo Rafał Niemczyk podpisuje książkę Mama umiera w sobotę.

Kojarzy mi się z tymi męczenniczymi książkami, denerwującymi ludzi, typów żydowskich i robaczych, że aż się chce zabić gołą ręką od razu na na miejscu instynktownie spontanicznie i natychmiastowo w odruchu naturalnym (w rękawiczce, bo zarażony może być, oczywiste, nigdy nie wiadomo, oczywistości… BHP czyli, priorytet) i skopać zwłoki na dodatek, robactwo, każdy człowiek tak ma naturalnie na oszustów tego typu, oczywiste… że trzeba bardzo płakać i cierpieć i robić sceny bardzo przykre, żeby wyłudzać pieniądze, jak żebracy, ale szkoleni na robienie scen, żeby zrobić w ludziach poczucie żalu, i wyślij SMS na przyszycie nosa bezdomnemu, któremu ogryźli na Hali Mirowskiej, bo był przestępcą z ulicy… a teraz bardzo cierpi… mamy już 500 tysięcy zł. od darczyńców, straszne cierpienie… kto jeszcze się dorzuci… będzie MILION… straszne cierpienie…

… jak w Auschwitz… następny w kolejce… następny… a dziewczynka musi z płaczącą twarzą trzymać się krat w chuście i oczami wpatrzonymi w dal mówić z płaczem ‚moja mama umiera jutro… tata w następną niedzielę… mnie zabiją dopiero na końcu, ale najpierw prysznice, żeby nie umierać brudnym, podobno zrobią z nas mydło, trzeba się myć… i strzyc…”

… takie sceny mi się kojarzą od razu, wyłudzacze i oszuści, jak żydzi pewnie, oczywiste… straszne to jest…

… żal…

ANI GROSZA na pewno, jakby co, do komór od razu, umarłym nie wolno dawać NIC, nawet jedzenia, bo to straty ekonomiczne, oczywiste… każdy wie… ani papierosa ostatniego przed odstrzałem, oczywiste. ANI jednego. To byłyby koszta zbędne, oczywistości…

Straszne te SMS–y na odgryzione cierpienie… nie ma nosa, albo ucha, ale przynajmniej ma 500 tysięcy na piwo do końca życia i można leżeć w rynsztoku dalej, życie jak Raj, nie dziwne, wystarczy nie mieć nosa przykładowo, albo nerkę chorą… proste… każdy wie… choroba, lub uszczerbek to jak DAR, oczywiste… wszyscy ślą SMS na ‚moją chorobę jak twój znak’ i można żyć, dalej nie pracować, jak w Raju, oczywiste…

No nic, następne…

[..]

Chyba sporo znanych nazwisk nawet można znaleźć pomiędzy innymi, jest co zwiedzać, fajnie, lubię to…

Potem przejrzę jeszcze raz… jeszcze inne spotkania, niedługo zamykają chyba…


Tu ciekawe coś, co aktualne w komiksie… w sumie trzeba by sprawdzić wszystkie lata od 1990 roku dokładnie… przed 90–tym rokiem wszystkie komiksy są znane, po 1990 generalnie już nie bardzo… co mówić w 2016 – odległe galaktyki jakieś pewnie… trzeba to nadrobić. 26 lat w sumie do poznania, co się działo w komiksie od 1990… ciekawe…

12:00–13:00 Salon Komiksu – Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe Rok 2016 w polskim komiksie, prowadzenie: Artur Wabik.


Dużo ciekawych rzeczy tu dają…

Trzeba przejrzeć dokładnie potem, bardzo ciekawe, lubię to…

Jeszcze przed zamknięciem strony, zerknąłem na zegarek…

Coś jeszcze da się obejrzeć dziś chyba… która jest dokładnie?


17:00–18:00 Wydawnictwo Bernardinum Spotkanie z zespołem Elektrycze Gitary i autorem książki „Przewróciło się. Pierwsza i jedyna biografia Elektrycznych Gitar”.

8 minut! RUN! Które to stoisko!?

Będzie na żywo!? Żeby się tylko nie przewrócić! Biegiem! Z DROGI! 7 minut!!!

… nie chcę tu leżeć potem! To nie Seksmisja!

[..]

– Nigdzie nie pójdę. Tak będę leżał…

– No to leż… ale nie wolno się załamywać… Panie Maksiu, mężczyzna nie może tak…

– Na pewno nie wstanę, tak będę leżał… kobieta mnie bije, mam tego dosyć… wolę umrzeć…

– Trzeba na to wszystko spojrzeć z lepszej strony… Pan zobaczy, jedzenie tu mamy, ciepło, nie pada… obsługa pełna… jak w raju…

– W raju!? Drzwi pod prądem, nie ma klamek, nie ma okien… mieliśmy być bohaterami! Wywiady miały być!

– Troszkę przedłużyli w terminach tylko…

– Troszkę!? Panie Albercie! Mamy 2044! Pan to nazywa troszkę!?

– … trzeba się jakoś przyzwyczaić…

– … czy mają tu jakąś muzyczkę? Miałem mieszkanie mieć w 1994…

[..]

– Tu nie wolno palić!

– NIEEEE! Pianą!?

[..]

Same tragedie…

… gdzie to grają? To jest o tym liściu na głowie i pianinie i dzieciach z ławeczek, co plują na przechodniów i na chodniki? Super piosenki, bardzo je lubię… prowadziły mnie w młodym życiu przez świat… zawsze robię tak, jak jest piosenkach, żeby czuć klimat… lubię to…

… muszę sobie liścia znaleźć, są tu jakieś parki? A autobusy?…

Po ile jest ZTM w Krakowie?

… żeby mnie nie złapali tylko…

… z liściem na głowie, powiedzą, że jestem psychiczny jakiś… najwyżej ich opluje… w drogę…

Które to piętro? Gdzie jest kawa? Za chwilę będą grali!

– Nigdzie nie pójdę. Tak będę leżał…

– No to leż… ale nie wolno się załamywać… Panie Maksiu, mężczyzna nie może tak…

– Na pewno nie wstanę, tak będę leżał… kobieta mnie bije, mam tego dosyć… wolę umrzeć…

– Trzeba na to wszystko spojrzeć z lepszej strony… Pan zobaczy, jedzenie tu mamy, ciepło, nie pada… obsługa pełna… jak w raju…

– W raju!? Drzwi pod prądem, nie ma klamek, nie ma okien… mieliśmy być bohaterami! Wywiady miały być!

– Troszkę przedłużyli w terminach tylko…

– Troszkę!? Panie Albercie! Mamy 2044! Pan to nazywa troszkę!?

– … trzeba się jakoś przyzwyczaić…

– … czy mają tu jakąś muzyczkę? Miałem mieszkanie mieć w 1994…

[..]

– Tu nie wolno palić!

– NIEEEE! Pianą!?

[..]


Jeszcze przegląd na koniec ostatni, co dzisiaj było… od dołu…

To trochę straszy, nie wiem czemu, chyba dlatego, że od 5 czy 10 lat ostatnich zmieniają i oszukują historię… ciągle zmieniają podręczniki, przecinki nawet, jak przestępcy schizofreniczni, jak żydzi, z Mistrza i Małgorzaty – dobry przykład tam był przestępcy ze schizofrenią, bo już bał się JEDNEGO ZDANIA napisać, żeby błędu w oszustwie nie zrobić i nie musieć się tłumaczyć z przecinka nawet, co miał na myśli… żeby nikt nie zauważył w słowach ciężką pracą morderczą tragiczną sklecanych… żeby tylko nie rozpoznali i żeby kłamstwa tu nie było, trzeba sprawdzić jeszcze raz, ale to pomyślą, nie, inaczej, wait… znaczenia się nawet mylą potem, nie wiadomo jak ich pilnować, żeby nie mylić… potem litery i znaki już nawet, przecinki, wszystko… i śmierć… a potem dopiero OD NOWA… wieczne cierpienie przestępcy, NIGDY nie zaznają spokoju, śmierć nie pomaga, oczywiste… jedynie PRAWDA, ale lepiej nie, oczywiste… mogłyby być konsekwencje nie do pomyślenia, oczywiste…

16:00–19:00 Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Warszawie „Wartości edukacyjne w komiksach i grach IPN”. Wprowadzenie dr Tomasz Łabuszewski. W warsztatach wezmą udział autorzy komiksów Krzysztof Wyrzykowski, Hubert Ronek, Sławomir Zajączkowski, Tomasz Robaczewski.

IPN to strach, chyba ze względu na te zmiany historii, kojarzy mi się, że niedługo w Polsce będą usuwane wszystkie pomniki i historia i podręczniki i zmieniane na Kacze Opowieści – horror taki był dla dzieci animowany, człowiek budzi się rano, a wszędzie pomniki Kaczek… inny świat… straszny odcinek to był, super klimat horror… kacze pomniki wszędzie… jak w Powrót do Przyszłości… zmieniona rzeczywistość… to stąd chyba się boję, jak widzę IPN…

Strach, lepiej nie… wracam do podręczników z 80–tych lat, tak lepiej, oczywiste, żeby nie zapomnieć historii i świata w razie czego, zanim byłoby jak w tej książce Philipa K. Dick, jak hitlerowcy i japońce wygrali II wojnę światową => inny świat, oczywiste…

… i do tego zmierza aktualnie, Kaczaki germańskie i żydzi zmieniają latami, jak żydzi, żeby INNE było wszystko i wszystkie pokolenia, które zostaną żywe na Ziemi wiedziały, że jest, jak pokazują Kaczki w swoich książkach, oczywiste, każdy wie…

Trzeba ratować Świat i Historię Prawdziwe, jedynie, oczywiste, 100% real, nie Kacze… oczywistości…

Straszne to jest…

[..]


Inne jeszcze, wait… od dołu…

To jest niebezpieczne:

16:00–16:00 Wydawnictwo WAM

Przesłanie księdza Jana Kaczkowskiego. W spotkaniu wezmą udział: Joanna Podsadecka (współautorka książki Dasz radę) i Piotr Żyłka (współautor książki Życie na pełnej petardzie). Spotkanie poprowadzi: Tomasz Ponikło.

… bo petarda kojarzy się w tyłku, oczywiste, szczególnie u księdza, czyli ksiądz pederasta jest szczęśliwy i zadowolony jak nabuzowany na petardzie, czyli jadąc na czyimś pełnym prąciu w pełnym tyłku, tak kojarzę… czyli inny ksiądz go napędza? Obrzydliwe, to dla pedałów, to nie… ble…

Petarda zawsze na pewno wybuchnie i rozwali tyłek z brzuchem i łepetyną, dzięki Bogu… wystarczy podpalić lont, dzięki Bogu, uff…

Trzeba iść i podpalać petardy i spokój, same szczątki, i wolne, uff…

Po robocie..

…życie na petardzie, to jak w permanentnym zagrożeniu wybuchem doszczętnym, na pewno bym się bał nawet podejść do petardy, oczywiste, zawsze wybuchnie, oczywiste i kaleka do końca życia, pod warunkiem, że się przeżyje, oczywiste…

Lepiej nie… petardy to dla samobójców i samookaleczaczy, ja nie jestem, chroń mnie Boże, oczywiste… nie dotykam petard i z daleka, oczywiste…

[..]


Inne jeszcze…

13:00–15:00 Towarzystwo Słowaków w Polsce Promocja książki pt.: Ostatni rozdział. Od płk Kuklińskiego do szczytu NATO w Warszawie 2016r. W spotkaniu weźmie udział prof. gen. Stanisław Koziej, Leszek Miller, dr Marek Lasota, dr Jan L. Franczyk, Henryk A. Pach.

Kukliński to był zdrajca, zdrajców odstrzeliwuje się prosto w głowę od razu, kiedy się spotka na swojej drodze – takie są zasady państwowe, oczywiste. Amen. Kto nie zastrzeli zdrajcy, jest zdrajcą, procedury te same, oczywiste… każdy wie, Amen.

Czyli tu dla przestępców… to zakazane, oczywiste. Nie wolno dotykać. Każdy wie.

[..]


Inne jeszcze…

13:00–14:00 Fundacja ABC XXI – Cała Polska Czyta Dzieciom Premiera książek nagrodzonych w IV Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren oraz książki Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach.

… Dzieci z Bulerbyn to klasyka i pedagogiczna rzecz i bardzo fajna książka, tu można mieć nadzieję, że nic nie zepsuto… oby… ale aktualnie na świecie, to można mieć nadzieję odwrotna raczej, oczywiste… że zrobią niedługo z Dzieci z Bulerbyn faszystów i zakażą, oczywiste… a rozpromują INNĄ Astrid… albo Lingren… takie czasy, oczywiste, warto zobaczyć, czy nie kłamią znów i nie oszukują dzieci nawet, bo to oczywiste, może na pewno oszukują, oczywiste… żydzi pewnie znowu, jak zawsze… można zakładać… oczywiste… jak zawsze, oczywiste, nie inaczej najpewniej, oczywistości, każdy wie, oczywiste…

[..]


Inne jeszcze…

Kilka stoisk Agory tu jest, łącznie z Publio – Agora to przestępca i to straszliwie tragiczny, zagłada… cokolwiek jest Agory – nie wolno dotknąć, jeśli chce się przeżyć i nie być zabitym, oczywiste… każdy wie…

11:00–12:00 Agora Spotkanie z Adamem Michnikiem, autorem książki Dialogi. Prowadzenie: Wacław Radziwinowicz.

[..]


Co jeszcze?

To mi się podoba z nazwy:

10:00–11:00        KrakówCzyta.pl Jak pisać recenzje?

13:00–14:30        Narodowe Centrum Kultury Z okazji Roku Henryka Sienkiewicza Narodowe Centrum Kultury zaprasza na dyskusję na temat twórczości pisarza i promocję książki „Sienkiewicz dzisiaj. Eseje o twórczości autora Trylogii”. – Hura! 2016 rok Rokiem Sienkiewicza! Coś jednak jest, całe szczęście… byłby obciach, gdyby nic nie było, zagłada na wieki… nie dajcie Bogowie, oczywiste…

16:00–17:00        Charaktery Warsztaty dla nauczycieli, temat: Jak uczyć, żeby nauczyć?. Warsztaty z uczniami, temat: Jak się uczyć, żeby się nauczyć?.

15:00–16:00        Helion Jak zaplanować, napisać i wypromować bestseller – K. H. Haner, Sny Morfeusza.

14:00–14:00        Śląscy Blogerzy Książkowi Po co w ogóle to czytać? Czyli słów kilka o tak zwanej literaturze niskich lotów, Prowadząca: Joanna Pastuszka–Roczek. Dla Blogerów.

10:00–12:00        Social Frame Skutecznie dotrzyj do czytelnika! – sprawdzone sposoby promocji i dystrybucji treści z bloga w Internecie, prowadzenie: Adrian Gamoń. Warsztaty dla Blogerów, rejestracja internetowa zamknięta.

12:00–13:00        Biblioteka Analiz Cienka linia grafomanii. Prezentacja Kwartalnika Literackiego Wyspa. Prowadzenie: Piotr Dobrołęcki, red. naczelny.

… i komiksy potem wyżej… to ciekawe, co powyżej, to chętnie bym zerknął… te kilka pozycji… kiedy to będzie dokładnie?

… to jest w sobotę?

Która jest godzina? To dzisiaj… gdzie to jest dokładnie?


30 października 2016 (niedziela)  przegląd targów…

 

Niedziela, ostatni dzień Targów Książki w Krakowie…

Ciekawe, czy mówili coś w TV na temat targów? Trzeba sprawdzić wszystkie nagrania 500–ciuset stacji TV w Polsce, w Izraelu i na całym świecie – GDZIE mówiono cokolwiek o Targach? Znowu nie zauważyłem…

IBM–a zapytam o te systemy wyszukiwania i analizowania obrazów… żeby Targi mi sprawdzili, chodzi o jakąś informację… targi są międzynarodowe, to gdzieś musiało być, oczywiste… na całym świecie wszystkie stacje TV trzeba przejrzeć z ostatnich 5–ciu dni i jutro i pojutrze i dziś => search info about Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie 27–30 październik 2016…

IBM się na tym zna, zapuści BigData i będzie szukanie z analizą treści… może się uda… rok czasu na to jest, aby do następnych… gdzieś na pewno mówili… zobaczymy…

… może w Syrii nadają w TV? Gdzieś MUSZĄ… ciekawe to jest…


Co dzisiaj dają jeszcze?

10:00–11:00 D1 Jedność Wydawnictwo

Joanna Krzyżanek, autorka książek dla dzieci podpisuje nowe książki o Cecylce Knedelek – to Pyza na Polskich Drogach pewnie… wyszła za mąż i teraz nazywa się Knedelk, fajnie… zawsze samotna była taka, chociaż szczęśliwa… ale wędrowała sama i pomagała wszystkim chyba, nie pamiętam dokładnie… Polką była… z nazwiskiem Knedelek to teraz nie wiadomo… może zrobili z Niej żydówkę? No to nie Polska już… A Calineczka też tam jest? Były podobnego wzrostu podobno…


10:00–11:00 C28 Znak Spotkanie z Zośką Papużanką – to mi się kojarzy z Poczytaj Mi Mamo i z Panią Papuzińską, o tym kotku, co szukał mamy… kto tu zmienił nazwisko komu? To jest córka Pani Papuzińskiej? Czy dopiero szuka taty? Ciekawe… same tragedie wszędzie mi się kojarzą jakieś…


10:00–11:00 D35 Wydawnictwo Nasza Księgarnia Przemysław Liput podpisuje Rok w przedszkolu – przedszkolaki piszą już pamiętniki o traumach w przedszkolu… Wspomnienia z niewoli – rok w przedszkolu… straszne te rzeczy, już młodzi muszą pisać pamiętniki na starcie podstawówki… pewnie ma problemy ze wzrostem, no nie dziwne, trauma… o Krasnoludkach można pisać i wtedy nikt nie pozna, że ktoś ma inwalidztwo… trzeba sobie radzić, oczywiste… trzeba być wśród swoich i wtedy nikt nie rozpoznaje, zawsze są jakieś sposoby, oczywiste… fajnie, że dzieci się starają już w młodym wieku, będą mądre na stare lata… cała przyszłość przed nimi, warto… oczywiste… chyba… filozoficznie nigdy nie wiadomo, czy jest w tym wszystkim jakikolwiek sens, oczywiste…


10:00–11:30 A36 Wydawnictwo Skrzat

Spotkanie z Beatą Sarnowską, autorką Tajemnicy zaginionej kotki – brzmi tajemniczo… bardzo lubię tajemnice i przygody… jak ktoś idzie na przygodę, to potem są same tajemnice… i przygody… a jak ktoś zaginął, to musi sobie radzić i się ratować, więc ma same przygody… żeby mieć fajne przygody w życiu, to najlepiej jest zaginąć na początku, a potem już samo leci, oczywiste… aby do domu… a droga powrotna zawsze nie jest łatwa… super, lubię takie historie… dużo się dzieje zawsze z reguły, zanim się wróci, a jeśli się nie wróci, to jest tragedia… albo część druga: Kotka kontynuuje podróż – tajemnice z przeszłości… kotki z tajemnicami od razu robią nastrój zaciekawienia… już mnie zaciekawiło na samą myśl… na pewno po drodze znajdzie przyjaciela i on ją uratuje i jej pomoże, a ona się w nim zakocha za to… bardzo ciekawe, muszę sprawdzić tą książkę kiedyś… uwielbiam tajemnice, co mówić kotki… hmm… już mnie natchnęło na szukanie tajemnic w myślach aż… super to musi być… ja bym jej pomógł… lubię zaginione kotki… można im pomagać… możliwe, że idąc z pola zaszła aż do lasu i potem nie może znaleźć drogi powrotnej, jak kot Filemond… też tak miał… biedne są kotki, zawsze gdzieś polezą… potem Rogaś z Doliny Roztoki się napatoczy, albo inne zwierzęta leśne i będzie przygoda, jak zwierzęta sobie radzą, fajne… lubię to, ciekawe, jakie to tajemnice, że aż musiał zaginąć…?


10:30–11:20 C35 Księgarnie Świat Książki

Tomasz Raczek Kinopassana. Sztuka oglądania filmów , Kultowe rozmowy – to się kojarzy z Kamasutrą… pewnie chodzi o uprawianie seksu przed telewizorem i oglądanie filmów w głowie? To się wiąże z tym stoiskiem Mind&Dream wczoraj dla dzieci?… ja mam pełno filmów w głowie, telewizor mi nie potrzebny, oczywiste… to jest sztuka? Wystarczy PATRZEĆ… może tam mają jakieś piloty na zmianę kanałów, albo sposoby na zarządzenie filmami? Bardzo ciekawe… zaciekawiłem się… w pakiecie powinna być Kamasutra z filmami… super, lubię to…


11:00 B12 Wydawnictwo Zielona Sowa

Anna Sobich–Kamińska i Michał Kamiński, autorzy gier planszowych Zielonej Sowy, m.in. Urodziny Tappiego, Sportostworki i Dookoła świata – gry to lubię, to sobie zobaczę… fajnie…


11:00–12:00 C3 Esprit Wydawnictwo

Ks. Krzysztof Kralka podpisuje książkę Bóg jest portem i inne pozycje swojego autorstwa – tu się zaciekawiłem, czy nie piszą znowu o mnie jakichś głupot przypadkiem, robię porządek na Ziemi z tymi rzeczami, bo za dużo tragedii było z mojego powodu… muszę sprawdzać, co napłodzono przez wieki, żeby głupot nie było na świecie nigdy więcej… Jestem Portem? Możliwe, zależy w jakim znaczeniu… to muszę sprawdzić, żeby znowu o mnie nie kłamali… potem sobie zerknę…


11:00–12:00 D35 Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Beata Ostrowicka podpisuje Poczytam ci, mamo. Elementarz i Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny – to jest zmyła i przestępstwo – tak się nie robi, nie wolno… trzeba to zakazać… Nasza Księgarnia powinna chyba wiedzieć, przecież to dobre i znane wydawnictwo od wieków… i to w branży dziecięco–młodzieżowej – kryminał… musi być napisane Poczytaj Mi Mamo… inne przeróbki to żydowskie kryminały jakieś. ZAKAZ. Oczywiste… straszne to jest… niedługo nie będzie można ufać nawet znanym dobrym wieloletnim wydawcom… armagedon czyli… Boże, kurde…. koniec świata…

… chyba, że to ma jakiś sensowny sens, żeby nie myliło?… dziecko najpierw ma czytane przez mamę, a jak idzie do szkoły, to ono czyta Mamie?

… no to może da się to jakoś klasyfikować, muszę to sprawdzić… musi to mieć sens, a to nie łatwo, żeby debilizmów nie było na zawsze, oczywiste… potem zobaczę…


11:00–12:00 B45 Wydawnictwo Replika

Spotkanie z Hanną Greń, autorką Cynamonowych dziewczyn i Otulonych ciemnością – to mi się kojarzy z ciasteczkami pieczonymi w piekarniku, w piecu jest ciemno, jak się upcha pełno dziewczynek w piekarniku to tylko oczy im świecą i słychać jakieś poruszenie i szepty najwyżej, a potem się włącza gaz i się pieką… jak w krematorium w Auschwitz mi się kojarzy – pieczenie żydowskich dzieci… ciekawe, kto to potem jadł?… straszne to musi być… czemu akurat z cynamonem? Ja wolę z cukrem pudrem, jakby co… ale cynamon tez może być, muszą być maślane, pyszne… albo pierniczki… akurat na święta… ile dziewczynek się piecze w jednym piekarniku na raz? Ktoś ma na to przepisy?… a z tego, co się nie piecze wychodzi mydło i pędzle z włosów do malowania getta? Ciekawe to jest… czy myje się żydówki przed pieczeniem, czy to nie ma znaczenia? Kto to potem je?

[..]

Jeszcze od dołu teraz…


16:00–17:00 C29 Prószyński Media

Spotkanie z Elżbietą Piotrowską, autorką książki Ranczo. Kulisy serialu wszech czasów – to jest Dallas Quest? Nie zmienia się tytułów chyba, Dallas Quest to była nazwa własna tej gry… to był film zdaje się?… o tych ranczach w USA?… ciekawe, teraz wszystko spolszczają podobno…


15:30–16:20 C58 Platon

Wojciech Sumliński Oficer. Czego ludzie żałują przed śmiercią – przed śmiercią, to raczej niczego się nie żałuje, bo to byłby zbędny ból dodatkowy… kretynizm, bez sensu czyli, przed śmiercią się odpoczywa i stara się, żeby nic nie przeszkadzało i nie bolało… żale i smutki to tylko pogarsza spokój, nie wolno tak robić, oczywiste… raczej przed śmiercią nie ma czego żałować, oczywiste, trzeba się cieszyć i oczekiwać z nadzieją, że się umrze czym prędzej i ma się wolne, nic już wtedy nie boli i można mieć spokój, uff… czego można żałować przed śmiercią? Bez sensu… przed śmiercią to się myśli tylko z radością, że nareszcie się już stąd odchodzi, będzie można odpocząć wreszcie i WSZYSTKO zapomnieć nareszcie, oczywiste… oczywiste… czyli lepiej nie żałować, absolutnie nie ma czego, oczywiste i bez sensu do tego, odchodząc za minutę, to byłby kretynizm, oczywiste…

… chyba, że oficer? To pewnie, że był w wojsku, zamiast z rodziną i dziećmi na wakacje jeździć w jakimś innym miłym kraju, gdzie nie było wojny… a tak, za chwilę odstrzał, albo powieszenie… i wolne… ostatniego papierosa można żałować i kawy z cukrem i mlekiem na pożegnanie jedynie, gdyby nie dali przed odstrzałem, to tak… innych rzeczy to nie ma czego, oczywiste…


15:00–16:00 A46 Grupa Wydawnicza Foksal

Wojciech Kuczok podpisuje swoją najnowszą książkę Proszę mnie nie budzić – ja też nienawidzę, jak ktoś, lub coś, nie daj Boże, mnie budzi – od razu zabiłbym odruchowo natychmiastowo i można wracać, uff… trzeba sobie wyrobić odruch automatyczny zabijania wszystkiego, co chce budzić, żeby nie zdążył nikt, ani nic, oczywiste… żeby sobie nie przerywać snu, nienawidzę, jak ktoś mi przeszkadza, zabiłbym na miejscu, nie wolno przeszkadzać, oczywiste…

… w tej piosence ‚Budzikom śmierć’ o tym śpiewali, że NIE WOLNO NIKOGO BUDZIĆ! Kryminał, powinno się zbijać, oczywiste…


15:00–15:45 D6 Wydawnictwo Sonia Draga

Romain Puertolas będzie podpisywał powieści Niezwykła podróż Fakira, który utknął w szafie Ikea – to jest reklama IKEI?… dziwne… pod Dworcem Centralnym jest chyba IKEA?… gdzieś przy parkingu? Kiedyś była tam chyba… czasem przysyłają ulotki… nie wolno się chować w szafie, bo można się udusić i nie wyjść… chyba, że się jest fakirem, to może tak, bo Fakirzy umieją leżeć na gwoździach i ich nie boli podobno, nawet, jak się przekręcają na drugi bok, albo na brzuch, itp. jak w czasie snu… akupunkturę sobie robią gwoździami… to może nawet jak sobie przytną rękę w zawiasach szafy, to nawet ich nie szczypie, nie wiem, Fakirzy znają magię… to nie wtrącam się, pewnie wiedzą lepiej, może nawet zamykają się w butelce, albo w lampie, jak Alladyn czy Dżinn i też ich nie gniecie nawet, nigdy nie wiadomo, czarodzieje różne rzeczy umieją… nawet latają na dywanach podobno… hmm… to lepiej tu się nie wtrącać… Fakir wie lepiej zawsze, oczywiste… czy go boli, czy jeszcze wytrzyma…


14:30–15:20 C35 Księgarnie Świat Książki

Paweł Lisicki podpisuje książki m.in. Krew na naszych rękach?, Rafał Ziemkiewicz podpisuje swoje książki m.in.Pycha i upadek.

… od p. Rafała Ziemkiewicza mam gdzieś wpis w książce Pieprzony kataryniarz, jeśli nie sprzedałem… w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie mi wpisywał kilka lat temu, to mi wystarczy, innych książek nie znam… Pycha to słowo z mojej książki dla pisarzy, Pycha – talent diament, mam nadzieję, że nikt nie będzie kojarzył z Upadkiem… upadki to nie moje domeny, brońcie bogowie… nie jestem Ikar… ja mam rozum… a ten drugi to co tu robi niby? Kto to jest? Krew na ich rękach? Czyli pewnie tłumaczą się po zabójstwach, no to przestępca jakiś… co Pan Ziemkiewicz robi w parze z zabójcą? To z Magbeta coś?


15:00–16:00 C30 Burda Książki

Spotkanie z Kingą Rusin. – ładna była, pamiętam, młoda pani taka z telewizji, albo coś źle kojarzę znowu, ale mi się tak kojarzy, fajna była… chyba żyje jeszcze… super, ładna była i sympatyczna, młoda miła taka, lubiłem ją, jeśli to ta, co kojarzę…


15:00–16:00 C55 Super Siódemka

Spotkanie z Ewą Wachowicz. – super, ciągle jest młoda ta Pani, też ją bardzo lubię, sympatyczna i ładna, miss Polski chyba, a to nie jest Aneta Kręglicka?… to jest ta od jedzenia chyba, bardzo ładne są, lubię je… obie… innych nie pamiętam akurat za bardzo, tylko te dwie…


14:00–15:00 D35 Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Agnieszka Tyszka podpisuje książki z serii Zosia z ulicy Kociej, w tym najnowszą Zosia z ulicy Kociej. W podróży – wszędzie te KOTY ostatnio… to z Panem Palikotem się wiąże? On to finansuje i dlatego? Wszędzie koty… Pan Palikot jest zły, z nazwiska mu wynika, że pali koty, a nie wolno palić nikogo, oprócz żydów, odpadów i zwłok, każdy wie… oczywiste… szczególnie kotów nie wolno, koty są dobre… w 7 Życzeń pokazywali… nawet spełniają życzenia… nie można męczyć kotów, bardzo nieładnie…


14:00–15:00 C56 Dictum, Wydawnictwo Iskry

Arael Zurli będzie podpisywać tytuł Szkło i brylanty. Gabriela Zapolska na tle epoki – tu mi się coś kojarzy znowu z Żydami, Popioły i Diamenty? Że jak się pali żydów w piecach, to zostaje popiół, ale wygrzebuje się dokładnie i sprawdza, z popielników, bo czasem zostają po nich diamenty i inne kamienie szlachetne , złoto, etc. – to, co ukradli, zanim ich spalili… warto przeczesywać popiół, można znaleźć diamenty i inne cenne rzeczy, oczywiste… żydzi maja pełno wszystkiego, co ukradli, zawsze przy sobie, jak cyganie… sprawdza się dokładnie, nawet w brzuchach, wszędzie, pod skórą, albo pali się i spokój – trzeba tylko sprawdzać popiół dokładnie na sitach, jak na Alasce złoto… zawsze coś zostaje… nie wolno wrzucać popiołu od razu prosto do ziemi… najpierw się przeczesuje sitami, jak na Alasce, oczywiste…


13:15–14:00 D8 Wielka Litera

Janusz L. Wiśniewski podpisuje książki Na fejsie z moim synem, Grand oraz Kulminacje – to dziwne nieznane rzeczy… pamiętam tylko z 90–tych lat książki i z początku XXI wieku, Samotność w sieci i kilka tych małych książeczek typu Molekuły Emocji… więcej to nie… na fejsie z synem? Jak to brzmi? To dla pederastów znowu coś? Obrzydlistwo… już mi niedobrze na samą myśl. Jestem bardzo wrażliwy, od razu na mnie wszystko działa w myślach… zaraz rzygnę… jak można zadawać się z synem? Tylko pedały tak robią… tfu, no kurde, mam traumę teraz… nie wolno takich tytułów nawet pokazywać, bo się niedobrze od razu robi człowiekowi i trauma potem, fuj, kurde… pluć mi się chce teraz… no kurde trauma, muszę iść pluć… straszne to jest, od razu na mnie działa wszystko, za wrażliwy chyba jestem, kurdemol… tfu… kurde no… zostanie mi teraz na zawsze i będę rzygał, fuj, kurde… ble, no kurde!

Idę stąd… nienawidzę traum… rzygam…

Odechciało mi się sprawdzać resztę…

No nienawidzę traum… jestem wrażliwy, od razu mnie to zabija, teraz będę cały dzień pluł, kurde mol…

ble.

Idę stąd…

… cholera…

Trauma.


Jeszcze inne jakieś spotkania dzisiaj…

11:00–12:00 Izrael – Gość Honorowy 20. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie (Israel in Focus at the 20th International Book Fair in Krakow) Warsztaty dla dzieci – Izrael na wesoło. Nauka tańców izraelskich oraz zabawy. We współpracy z JCC Kraków. Children’s workshop: The fun side of Israel. Israeli games and dances.

… tak, żydzi są śmieszni… nie muszą tańczyć, co mówić, kiedy tańczą… to już byłaby przesada i szczyt jakiś… ‚Tańcząc do pieca’… od razu książki mi się kojarzą na ten temat… bardzo śmieszne… he… tańczące żydki w kolejce Lambada prosto w komin… no śmieszne… ha, podoba mi się to… musi być śmieszny widok… komedia…

… albo jak w McDonaldzie na taśmie produkcyjnej posiłki… wszystkie żydki na jednej taśmie… i kolejne etapy produkcji, wychodzą pieczone ciasteczka z cynamonem na końcu i do pudełek i na rynek… co się nie spali do końca, ani nie przypali…

Etapy produkcji:

  1. Mycie.
  2. Strzyżenie.
  3. Zdjęcie produktu na mydło.
  4. Reszta na przeszczepy i inne półprodukty, jeśli się nadaje i na narzędzia… i inne zamówienia klientów…
  5. Mięso na przemielenie i na ciasteczka…
  6. Lepienie.
  7. Słodzenie.
  8. Pieczenie.
  9. Posypka cynamonem.
  10. Gotowe READY.
  11. Do pudełek…

I to musi być tańcząco…

Fajne… może być śmieszne…

… reszta na odpady i w dym do rzeźnickiego…

I następny tabor… kolejka już wjeżdża… jak w McDonaldzie… i uśmiech… tańcząco… biznes musi trwać… potrzebne nowe dostawy… zamówienia do Izraela, tam podobno mają dużo żydów… transport gratis na koszt pieczonego…


 

O tu, coś może być ciekawego, bo właśnie nie znam się na tym za bardzo, na tych żydach, solidarnościach, kaczkach, komunistach, religiach, sektach, faszystach, holokautsach, to dla dorosłych coś, oni się znają chyba… a co do tego mają Polacy?

12:00–14:00        Fabryka Słów

Żydzi, Polacy, komunizm i religia holocaustu – spotkanie promocyjne wokół książki Pawła Lisickiego Krew na naszych rękach? oraz Piotra Zychowicza Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie. Dyskusja z udziałem Pawła Lisickiego, Rafała Ziemkiewicza, Piotra Zychowicza

Ja jestem Polakiem. Nie mam nic wspólnego z innymi, oczywiste. Proszę mnie nie łączyć z robakami, sektami, religiami, hokolkaustami i czymkolwiek… bo zabiję w obronie własnej.

Ja jestem Polak. Nie wolno mnie obrażać porównując do czegokolwiek, co mnie nie określa… na pewno nie mam NIC 100% wspólnego z Żydami jakimiś… kryminał… nie jestem robactwem… jak zobaczę słowo Polak, lub Polska w okolicy robactwa, żydów, itp. to zabiję, przysięgam… nie wolno psuć słowo Polska i Polak jakimś gównem dokoła słowa… (!)

Polak nie ma NIC 100% wspólnego z żydem! Bo zabiję wszystkich, którzy próbują psuć słowo ‚Polska’, lub ‚Polak’.

… warto się stosować, oczywiste, kto nie chce być zabity… robactwo…


 

Gdzie jest Henryk Sienkiewicz?

… idę zabijać Żydów, przestępców i robactwo… Amen.

Czas porządków…

DS`.

OCT.30.2016.

 

Na początek jeszcze kilka wstrząsów we Włoszech… Pekao SA musi się szkolić… w Polsce następne placówki się usunie razem z cegłami… oczekując… 2010–2016.

Kilka wstrząsów w Japonii…

Kilka wstrząsów u germańców w Niemczech…

… i w Izraelu i w okolicach…

… potem zobaczymy…

Oczekując 2010–2016.

… porządki… region: World…

Ciekawe, jak się potoczy Wysoki Zamek Philipa K. Dick w XXI wieku…

… jeszcze kilka wstrząsów na początek, wait…

Oczekując…

… potem IBM zrobi porządki i policzy numerki i zrobi statystyki…

… zamknie się kwestię żydowską raz na zawsze i ostatecznie na wieczność i sprawdzi w systemach…

ANI jeden żyd, germaniec, Japoniec, pederasta i pozostałe robactwo na Ziemi => do policzenia i sprawdzenia, żeby 100% było czysto i porządek…

… więcej wojen na Ziemi nie będzie, oczywiste…

AmenDS`.

Anno 2016, october.

Cleaning the world in progress…

 


Komentarze dodatkowe

– lista 200–tu książek przygotowanych do zgłoszenia do konkursu 200 Książek wydanych w okresie 1997–2016. Adobe_PDF_file_icon_24x24[1]

– przypomniał się Kołodziejczyk, że może to ‚Dokąd jedzie ten tramwaj’? Jeszcze nie przeczytałem, czeka od 80–tych lat, nie zginie…jeśli to ten autor?

[..]


Podsumowania

– udało się nawiązać kontakt z Organizatorami i uzyskać informację o rejestracji osób z branży na miejscu na Targach w Krakowie, super, lubię to…

[..]

 


Adobe_PDF_file_icon_24x24[1] Międzynarodowe Targi Książki – Kraków 2016 _ Smaku Books Multimedia Publishing House – tmp PDF version.