Tworzenie i poznawanie gier, programów i rzeczy, które się lubi…


ISBN 978-83-7899-089-5

Tworzenie i poznawanie gier, programów i rzeczy, które się lubi…

ISBN 978-83-7899-080-2

Algorytmy – Seria Tematyczna – IT/NT Projects & Algorithms (01)


Najprostszy sposób i jedyny prawidłowy uczenia się i poznawania – to poprzez naturalne lubienie i chęć poznania tego, co podoba się, lub co się lubi. Inny sposób uczenia się, to z przymusu chwili, że trzeba sobie radzić. Przyjemniejszy jest zawsze ten pierwszy – naturalny, dobry i prawidłowy sposób, pod warunkiem, że idzie się właściwą drogą poznawania i uczenia się, oraz lubienia. Jak ze wszystkim w świecie, oczywiste.

Kiedy pozna się rzecz, naturalnie chce się umieć zrobić taką samą, lub podobną, własną. Tak działa nauka i poznawanie i to jest dobre. Płyną z tego same korzyści, jak z dobra. Oczywiste… z zastrzeżeniem powyższym zawsze prawdziwym i wszędzie: należy umieć iść dobrymi drogami w każdych rzeczach i po każdych drogach, to również nauka i poznawanie, jak zawsze ze wszystkim w świecie i w światach każdych, oczywiste…

Ja lubię cały świat, bo mi się podoba, więc go sobie stworzyłem i czasem o tym opowiadam dla tych, którzy też lubią i chcieliby poznać to, co lubią, żeby móc tworzyć własne podobne, lub inne, umiejąc i wiedząc, co robią i co poznają i żeby to było dobre zawsze, a nie złe, chrońcie bogowie wszelcy najwyżsi i stwórcy ponad światami, w których tworzone są światy, teraz i zawsze i kiedykolwiek i wszędzie, oraz gdziekolwiek i na wieczności całe tylko tak samo, nigdy inaczej, chrońcie bogowie wszyscy, AmenDS`.

[..]


Gdyby mnie pytano, jaką grę poleciłbym na Atari, pewnie odpowiedziałbym, że pełno gier, mnóstwo genialnych gier jest na Atari, mógłbym po kolei polecać, same genialne, chociaż nie wszystkie, no np. wszystkie te znane i lubiane, co każdy zna, chociażby…

I tu zacząłbym wymieniać gry, które lubię na Atari…

Po kolei może, jak mi będą przychodziły do głowy, wait…


OCT.08.2015

Ja polecam Strip Poker z tej serii, co w linku daję. Jest świetnie profesjonalnie zrobiony, śliczne panienki, strasznie seksualne, że chce się je rozbierać i grać, męcząc się, aż się uda i każde odkrycie jednego ubrania to straszliwie genialny sukces. Nie da się opisać. I tak każdy jeden sukces jest o niebo genialniejszy od poprzedniego – jak droga do nieba, a każdy stopień to olbrzymi krok do samego nieba, że nie da się porównać poprzedniego, wykładniczo jakoś to działa chyba z każdym kolejnym małym krokiem człowieka. Jeden krok ciężko zapracowany i wymęczony w ciężkiej, mozolnej pracy mobilizowanej oczekiwaniem na sukces, który musi się udać, inaczej zgon – jest olbrzymim postępem w drodze na szczyt, jak dla całej ludzkości. A tak niewiele potrzeba, jedynie grać do następnego ubrania i potem dalej.

Genialne gry. Uwielbiam. Są ciągle takie same, jak za dawnych lat. Lubię rzeczy wieczne – nigdy się nie dezaktualizują, a są wiecznie tak samo genialne, jak za pierwszym razem i jak nowe, a zawsze działa tak samo.

Jak nieśmiertelne. Uwielbiam takie gry.

Moim marzeniem jest mieć wszystkie dziewczyny, jakie bym sobie zamarzył i chciał mieć, w tym wszystkie, które znałem od urodzenia – do wyboru – i żebym mógł sobie z nimi robić, na co mam ochotę. Wszystkie, które spotkałem w życiu od urodzenia i bym sobie wybierał. No to byłoby największe marzenie mojego życia. Żeby tak móc i mieć i one by były świadome, a nie jak roboty. To bardzo ważne, muszą być tymi, które ja znam, to oczywiste. Robotów, to ja mogę sobie narobić ile bym chciał, ale co mi z robota, albo gumowej lalki. Chodzi o człowieka – kobietę, czy dziewczynę, którą znam – każda jest świadoma i konkretna jakaś, jaką się zna, no i o to mi chodzi, że nie podróby jakieś syntetyczne, ale te, które znam, prawdziwe – chodzi o moją świadomość, że wiem, co mam i z czego korzystam sobie jak bym sobie marzył. No właśnie… znów mi się zaczęło… nie powinienem o tym myśleć… bo to właśnie chyba od tej gry właśnie i podobnych, że trzeba się długo zajmować, żeby mieć nagrodę i sukces oczekiwany, że człowiek już potem śni tylko i pół–zaspany jeszcze się męczy i idzie dalej – jak to w życiu, liczy się nagroda oczekiwana, oczywiste. Nic innego. Oczywiste.

No właśnie, aż zacząłem mieć marzenia i piszę teraz o czym myślę, śniąc…

Zawsze już teraz tak mam po latach… za dużo grałem w gry chyba… w każdym temacie już mi się tak zrobiło teraz, który mnie ciekawi…

Hmmm…

No bo mi się podoba… myślę sobie znowu o dziewczynach, które bym chciał na miejscu tej dziewczyny w tej grze… i powoli ją sobie tak rozbierać, a ona musi być cicho i pozować, jak ma powiedziane i czekać – nic więcej.

Jak wygram, to ma się rozbierać i przyjmować nową pozę, jak jej się każe… nie mogę o tym myśleć, zaczynam mieć wizje…

Nie każdą bym chciał tak podmienić sobie na Strip Pokera, bo musi mi się podobać w wyobraźni, jak mi się podoba, kiedy o tym rozmyślam. Dla każdej dziewczyny mam inne ciekawe myśli zawsze, jak by mi się podobało… i wstawianie jej nie tam, gdzie by to było fajne, zrobiłoby efekt nieprzyjemny często nawet, a nie o to chodzi przecież. Chodzi o przyjemność… oczywistości… no więc znowu mam marzenia… to przez tego Strip Pokera… ale nie mogę mówić nazwiskami, bo to mogłoby mieć konsekwencje prawne chyba. Kto by chciał się dowiedzieć, że ktoś sobie marzy o kimś i o tym opowiada, oczywiste… nie każdy musi to lubić… poza tym co by ludzie powiedzieli, oczywiste. Mogliby się śmiać, oczywiste… albo palcami pokazywać, albo krzywo patrzeć, obgadywać… trzeba mieć dyskrecję w marzeniach, oczywiste, inaczej wszystko gruz i zamiast nagrody jest armagedon. Dyskrecja i kultura najprostsza, zwyczajna, naturalna wystarcza, żeby mieć maks przyjemności i radości i zadowolenia wszelkiego możliwego i nic więcej oprócz tego, oczywiste… hmmm…

… no właśnie tak działają takie gry, kurde… się rozmarzyłem znów… i tak mijają godziny potem… puszczę sobie od początku… genialna gra. Tam jest mnóstwo panienek do wyboru, ale nie wolno od razu wszystkich – to jak ze wszystkim w życiu. Trzeba się nacieszyć dotąd jedną, aż już się nie ma siły i już chce się odpocząć, żeby nie za dużo, oczywiste, jak ze wszystkim w życiu, oczywiste, trzeba sobie dozować, inaczej traci się przyjemność już potem… no i potem można inną i potem można wrócić do tej samej i już się ją zna, ale i tak działa zawsze tak samo genialnie, jak za pierwszym razem, a nawet jeszcze bardziej i lepiej, no i kurde te gry są genialne… można je tylko kochać…

I szukać potem, czy są może inne wersje, albo inne panienki? I od nowa… ech… jak raj… i żeby nie skasowali tylko, to byłaby zagłada i koniec życia…

Gdzie potem szukać tej gry? Tylko bym marzył, żeby tylko sobie zagrać, nic więcej… no i udręka – jak kara jakaś totalna, że człowiek cierpi, a chodzi tylko o taką grę małą, nic prawie… taka fajna jedna… czy ktoś ma, widział?… jedna gra… no i jak się nie da znaleźć, no kurde, załamka… i trzeba szukać, aż do śmierci potem, inaczej wieczne cierpienie… jak ze wszystkim w życiu, co się lubi… nie spocznie się, dopóki się nie znajdzie tego, oczywiste. Żadne cele się nie liczą dla człowieka w życiu, niż cele własne istotne, to oczywiste, inaczej cierpienie i bezsens totalny, lepsza jest śmierć zawsze wtedy i zniknięcie zupełne, jeśli nie ma się nadziei, ani szans na odnalezienie swoich ulubionych rzeczy w świecie, oczywiste…

No ta gra akurat jest przykładem, jest bardzo fajna… ja lubię. Polecam.

Dużo mam fajnych ulubionych gier, nie tylko strip pokerów, które bardzo lubię. Mógłbym polecić, zawsze z przyjemnością, bo ja uwielbiam opowiadać o tym, co lubię… nawet wiecznościami całymi i na wieczność mogę opowiadać, oczywiste, bo lubię akurat, no i dzięki Bogu, ale nie wiem, czy inni lubią i mogę przeszkadzać. Każdy ma swoje ulubione rzeczy…

OK. To polecam, tak jak opowiedziałem. Bardzo fajna gra. Mogę polecić i opowiedzieć w szczegółach o tej grze, dlaczego jest fajna i jak działa, wszystko. I co można z nią zrobić i wymyślić nowe ciekawe rzeczy i jak można sobie podobne gry zrobić własne ulubione ze swoimi ulubionymi dziewczynami i różne inne, wszystko. Mogę opowiedzieć, bardzo lubię opowiadać o tym, bo to jest fajne, przynajmniej dla mnie, bo ja akurat lubię, jak opowiadam właśnie…

Muszę sobie zrobić spis moich ulubionych dziewczyn chyba i będę sobie o nich marzył… jakie to genialne uczucie myśleć sobie, że można by je spotkać sobie i umówić się i zapytać, czy nie chciałyby w coś zagrać na przykład i są scenariusze i że to tylko taka gra, przygoda i nie musi, jak nie chce, ale to przyjemne i ciekawe gry, bardzo fajne, ale trzeba mięć kulturę, to wtedy gra jest fajna i można spróbować, czy jest fajna, a jak nie, to inna jakaś… dużo jest fajnych gier.

No ja kurde uwielbiam, bo to jak w życiu, genialności same…

OK. Już nie męczę. Jak ktoś chce, to mogę opowiedzieć w szczegółach o tej grze i o innych, różnych, nie tylko o pokerach. O różnych, które lubię.

Lubię polecać, bo znam się na tym, co lubię, więc uwielbiam polecać…

Można potem inną jakąś? Czy każdy może tylko jedną tutaj polecić?

Genialne dźwięki, grafika i muzyka i panienki. Super gra.

Polecam na zawsze wszystkim.

Genialności…

[..]


Tego Xagona nie znam, ale pewnie lubiłbym grać, bo fajnie wciskają się te pola, kiedy ludzik na nie skacze, lubię takie coś, przyjemnie się musi w to grać. Fajne.

Zenji grałem, bo była ciekawa ze względu na te zagadki, jak japońskie łamigłówki jakieś. Fajna gra. Lubiłem, ale zapomniałem, bo nie była charakterystyczna i ‚rynkowa’.

Z tych ‚łamigłówkowych’ gier przypomniała mi się gra firmy od Ghost Chaser: Olies Folies i jeszcze Nuclerar Nick innej firmy chyba – ale w kontekście tych skakanek po klockach – było kilka fajnych tego typu, np. Scrols of Abadon (też typu łamigłówkowego – jak Zenji):

Electrician był też ciekawą zabawą w tym stylu.

A na PC to już Incredible Machine. Szkoda, że nikt nie zrobił na Atari – można by w prostszej wersji zrobić, nawet tak prostej, jak Zenji.

Na pewno po 90–tym roku, pewnie 1992 – styl przypomina tę epokę, czy lata nawet.

Wcześniej nie było takich gier. (90–94 max – tak bym obstawiał).

Na PC była super gierka Hexagon, trochę inna, bo bardziej logiczno–taktyczna, ale podobna może w sensie ‚–agonu’.

Ten Xagon przemienił się potem w połowie filmiku w Pharao’s Curse – dziwne, ciekawe co to jest?…

[..]

Tak właśnie widzę tę grę, pierwszy raz w życiu ją widzę na tym filmiku, ale od razu się podoba – z tych względów właśnie i to, co mi się spodobało, jak oglądałem, najbardziej: te wciskane klocki – super są. Muszę sobie zagrać w nią, żeby zobaczyć jak to działa.

Może to jest gra konsolowa – taka dopracowania i ładna, sama przyjemność musi być.

Muszę zagrać.

[..]

Te czarno–białe gry mi się nie podobają. Oprócz Amaurote, Starquake, Aztec i tych znanych dobrych. Reszta to robiono aby szybciej i gotowe – grafika była potrzebna wysokorozdzielcza, żeby się nie ograniczać w programowaniu i sobie nie utrudniać, dwa kolory – nie ma problemu (zapalić, zgasić, narysować) – proste techniki, jak rysowanie i żadnej pracy nad grą – wszystkie do wyrzucenia i gotowe.

Wystarczy porównać Spellbound i Roderica.

A ten Hexxagon XE to też muszę zobaczyć, bo wygląda jak na PC, a na PC lubiłem. Trzeba zrobić filmik youtuba, bo nie ma chyba.

[..]

Ogólnie może tak, ale to nie jest zasada, musi to być intencją twórców, którzy wybierają narzędzia najbardziej odpowiednie do zrealizowania swojego celu artystycznego, bądź dowolnego.

Przy grach, w szczególności tego typu, co pokazany wyżej ‚klon’ jednokolorowy hi–res – raczej bezsensem jest korzystać z takich narzędzi, jak skorzystano w omawianym przykładzie, jak uzasadniałem wcześniej, bo gra przestaje być ciekawa, ładna, grywalna, i w efekcie podsumowania wszystkiego po kolei zawsze plasuje się w okolicach promil nieistotnego czynnika dotyczącego gry ponad 00.00, czyli przykładowo ten promil dla tej gry mógłbym opisać tak: ładna grafika w wysokiej rozdzielczości, ładnie zadbano o detale, ładne kształty, super ciekawe rysunki po obu stronach planszy gry, świetna sztuka… 5 minut roboty i gra gotowa READY[] – genialne. Nic ciekawego, takie kropki tylko w sumie, i nic, ale pewnie ładne, inna jakaś jest? Ciekawe coś, żeby było… i ładne… jakieś przygodówki, albo dema może?

Każdy widzi – jaka ładna.

… w sensie sztuki, lub precyzji detali… hm… ładne.

A inne dema w hi–res jednokolorowe?

No i tyle a propos takich gier. Od razu się zapomina i klasyfikuje: jakaś w 8 trybie znowu, czarno–biała, nie da się grać…

[..]

Jaka śliczna i grywalna byłaby w trybie 15–tym… jak Super Hexagon PC, nie tylko Hexagon XE. Wystarczyło zrobić w mniejszej rozdz. i większej ilości kolorów, byłaby genialna gra, grana przez wszystkich przez wieki, gdyby była sprawnie zrobiona, że gracze by polubili, ‚żeby sobie pograć znowu i znowu’ – tak jak w Hexagon przykładowo, albo SkyRoads, itp.

Czyli podsumowując: chciano pokazać, OK, pokazano – ładna sztuka na metalu, litografia może jakaś, albo co, w każdym razie ładne, a do tego jest to gra. Genialne. A są inne ciekawe?

Jak wyżej napisałem: 5 minut i READY.

Nie ma prostszych gier standardowych ISO. 5 minut się pisze z taką grafiką, jak widać i działa (jedna pętla i wstawienie grafiki). Nie więcej niż 5 minut i gotowe.

READY[]

W Atari BASIC, oczywiste. Najpewniej nie więcej niż 15 linii kodu z REM–ami, oczywiste… jak widać. Oczywistości…

[..]

… Wręcz przeciwnie, a propos 5 minutowej pracy – dobry przykład, jak robi się proste rzeczy szybko, a nie są byle jakie, że byłoby to oznaką braku uszanowania graczy, czy użytkowników, czyli chamstwem wprost autora, który uznany byłby za złą, chora osobę, czyli skończoną.

Ta gra jednokolorowa hi–res jest przykładem 5–minutowej roboty, która pokazuje, że można zrobić coś bardzo ładnego i być może sprawnego (nie grałem, to nie wiem), czyli jest to super rzecz, ale warto być świadomym zarówno po stronie autora, jak i odbiorcy.

Wtedy jest to uczciwe i wtedy ten przykład jest super rzeczą – doskonała robota przykładowa, jak się robi ciekawe, dobre, ładne rzeczy, chociaż niegrywalne pewnie, ale jako pokazanie sztuki, bo autor chciał – jak widać w przykładzie i było wyżej omawiane – bardzo ładne (detale, sztuka, całość, fajne demo, a do tego jest grą) – super rzecz.

I tylko 5 minut roboty, jedna pętla i kilka IF–ów. Profeska standard ISO.

Fajna rzecz – jak widać.

A Xagon mnie zaciekawił w takim razie, bo jeśli to był 1983 r., a pojawił się dopiero w 1988, to wygląda na protoplastę wszystkich polskich super produkcji lat ’88–92 i potem.

Zagram w ten klon, jak znajdę – to będę wiedział, czy ERROR[], czy PRINT „Good job – Well done – Mission completed.”:READY[];

Przykładowa gra–demo, jak omawiany klon: 5 mins work wyglądałaby tak jak w załączniku (jako dzieło sztuki) i te piłeczki muszą skakać i znikać jak w Hexagon i już jest gra. Fajne.

Smaku Alien 5-mins Demo

[..]

… Jakiej gry? A to na obrazku się nie podoba? To jest skończona gra, tak samo zrobiłem jak ten przykład omawiany klonu powyżej (hi–res biało–czarny). Ten klon jest coś więcej grywalny niż moja gra powyżej? Moja jest nawet ładniejsza i na pewno ciekawsza. Zmusza do myślenia i ładna sztuka i skomplikowana dość logicznie. A tam same klocki białe, jeden kolor, u mnie jest nawet w odcieniach szarości (4 kolory). Która jest lepsza? Co się nie podoba? Mogę poprawić, żeby była bardziej grywalna.

[..]

Chyba sobie ze mnie żartują? Czemu nikomu nie podoba się moja gra?

Czym różni się ona od tej wyżej? Mam wstawić do tekstu jako <img> albo coś? Ktoś wie, jak się wstawia obrazki do postów? Bo w jpg nie lubią i jeszcze się śmieją. Nieładnie to tak. Starałem się. W czym to jest lepsze od tych klocków wyżej jednokolorowych?

Naprawdę moja gra wydaje mi się ładniejsza.

Nie zrobiłem jeszcze szóstej planszy, ani obsługi błędów.

To ma działać pod emulatorem A8? Dostosuję, będzie działać.

Wymagania jeszcze mają, niesamowite.

[..]

… W Klony nie grałem, nie lubię kosmicznych gier i o potworach, są kretyńskie. Nawet w Space Quest nie grałem, bo dzieje się w kosmosie.

Nie dotykam takich rzeczy – tak samo, jak w Phantasmagoria 2 – grało się super, genialna opowieść i gra i wszystkie elementy, które uwielbiam, tak jak w Phantasmagoria, ale w pewnym momencie zaczęło się dziać w jakimś kosmosie z potworami – zawsze komentuję tak samo tego typu rzeczy, obojętne czy w grach, czy w książkach, czy w czymkolwiek – zlewa się wszystko w jedną kupę mielonego mięsa z kawałkami nie wiadomo czego, nie rozpoznaję takich rzeczy i drażni mnie to i męczy, nie lubię dziwactw i jeszcze w tym miałbym grzebać? – to byłby masochizm i samobójstwo w torturach docelowo męcząc się, aż do końca przed zgonem, oczywiste, tak jak w Sanitarium – najgorsza plansza i rozdział gry to ten z potworami i kokonami – wszystko jak robactwo, jak w wylęgarni Obcy decydujące starcie – pali się równo wszystko, albo obchodzi dookoła i spokój, nie wolno dotykać – tak reaguję na obrzydlistwa, czyli kosmos, metale pokręcone i porozrzucane nie wiadomo w jakim sensie, lub celu, nie wiadomo co robiące tam, gdzie są, fabryki dziwne kosmiczne i potwory, etc., itp. dziwne rzeczy pokręcone, skomplikowane, straszące mnie dziwnością – zamyka się całość z zewnątrz i likwiduje całość zamkniętą, żeby się nie rozlazło, nie daj Boże i po kłopocie, nie wolno dotykać i rozpoznawać, brońcie bogowie, oczywiste… od razu utylizacja i anihilacja i można iść dalej… nie lubię rzeczy, których nie rozpoznaję za bardzo, stąd likwiduję nie dotykając – z daleka, oczywiste – i spokój, mogę grać dalej w to, co lubię, oczywiste, nie lubię rzeczy, których nie lubię, na szczęście… hmm… ok, to a propos scenerii kosmicznych i potworów… trzeba wiedzieć jak anihilować, żeby nie rozlazło się jak zaraza przed, w trakcie i po anihilacji, czyli trzeba umieć anihilować, kiedyś opowiem w jakimś temacie o likwidowaniu zaraz i potworów…

[..]

… W pierwszej planszy tej gry Smaku Alien 5–mins Demo trzeba kliknąć po kolei na każdy guzik i guziki wpadają do OKA tego Aliensa i zaświecają się jak oko na złoto, lub światłem takim w odcieniach szarości, a po ostatnim guziku koniec planszy: na czerwono i Alien rusza do biegu.

Te litery ‚ALIEN’ kręcą się jak diamenciki i błyszczą.

Ktoś przeszedł pierwszą planszę?

Mogę na razie dać zrzut animacji z pierwszej planszy gry (fragment).

5 mins work + 5 mins work. Czyli w sumie 10 mins work. Alien goes…

W przykładowym demie–grze powyżej (Smaku Alien 5 mins Demo) wystarczyło zgodnie z opowieścią i komentarzami a propos gier typu ‚sztuka’ wziąć dowolny dostępny obrazek ładny, odpowiadający autorowi gry / dema (ten, który akurat pod ręką, lub się podoba – bez znaczenia), przekonwertować obrazek na format odpowiedni dla maszyny wykonującej demo, czyli w przykładzie Atari 65XE 8–bit 64kB RAM 24 kB ROM, tj. w szczegółach:

– obrazek w formacie około 120×80 pixeli lub nawet większy (240×160) w 4 kolorach (jak przykładowy Alien)

Potem:

– muzyka w zapisie 8–bitowym, czyli przykładowo z mp3 gotowego zrzuca się ścieżkę lub ścieżki (max 4 ścieżki) do ciągu wartości 8–bitowych lub 16–bitowych (max 2 lub 3 ścieżki) i gotowe do grania na Atari 65XE

– łączy się w dowolnym języku programowania w sposób programowy, tj. : wyświetl grafikę, graj muzykę, obsłuż ewentualnie elementy gry poprzez warunki IF, np. jeśli dżojstik kliknie guzik to guzik wpada do oka i następny guzik aż do rubinu i koniec gry i w tym czasie kręć literkami ‚ALIEN’ i błyszcz diamencikami. 15 min work.

GOTOWE[]

Gra…

Proste. I ładne. Lubię to.

Wersja gry z 6–cioma planszami w formacie obrazu dyskietki (img lub ATR) dostępna dla zainteresowanych. Ładna gra, 15 minut pracy, działa, można grać na Atari 65XE.

Do podglądu dla użytkowników Atari XL/XE uproszczona wersja screenu z gry w formacie XEX:

Smaku Alien 5 mins Demo.xex

smaku alien 5-mins demo - atari simple example screen

Atari XL/XE simple example version screen – Smaku Alien 5 mins Demo

Wersja obrazka przygotowana do animacji:

to anim – Smaku Alien 5 mins Demo.xex

to anim 01 - Smaku Alien 5-mins Demo

Guziki w przykładzie, jak w każdej animacji po czarnym tle lub po jednokolorowym tle animuje się najszybciej i najprościej posiadając bitmap animowany z obwódką koloru tła – przesuwając w kolejnym kroku animacji bitmap animowany o ilość pixeli równą ‚grubości’ obwódki (ramki) bitampy animowanej – przy tej technice niepotrzebne jest usuwanie animowanego obiektu, lub malowanie tła, po którym porusza się animowany obiekt => wystarczy malować animowany obiekt w kolejnej klatce animacji w przesunięciu maksymalnym grubości ramki obiektu. Prosta animacja i szybka.

button on black to anime

Przy animowaniu po tle, które jest bitmapą, lub nie jest jednolitą przestrzenią, sposoby animowania są analogiczne jak zawsze i wszędzie i w każdej rzeczy, która ma coś robić => musi być ekonomicznie, oczywiste.

Przykłady wkrótce…

Obrazek guzika z przykładu wystarczy rysować po dowolnych krzywych, lub prostych, po dowolnych funkcjach wyliczających współrzędne ekranu do rysowania obiektu animowanego, lub na współrzędnych określonych w tablicy animacji, lub dowolnie.

Animacje szybkie, płynne, elastyczne (można animować kilka, kilkanaście, kilkaset, lub miliony, lub więcej obiektów jednocześnie, w zależności od możliwości technicznych maszyny, na której wykonuje się animację), ekonomiczne, proste – prostsze nie istnieją, oczywiste.

Animacja po tle innym niż jednolite:

Analogicznie do powyższego przykładu animowania po jednolitym tle, przy animowaniu po tle z zachowaniem tła, wystarczy przed rozpoczęciem wyświetlania i animowania tą samą techniką przesuwania o szerokość ramki, co po tle jednolitym – umieścić na tymczasowym bitmapie o wielkości tożsamej, co animowany obiekt – odwzorowanie tła w miejscu, w którym ma być wyświetlony animowany obiekt na ekranie i dopiero potem narysować obiekt animowany.

Przy przesunięciu obiektu do kolejnej klatki animacji, należy odtworzyć tło w miejscu, z którego znika animowany obiekt, pobrać odwzorowanie tła w miejscu, w którym obiekt będzie narysowany w kolejnej klatce, przesunąć odwzorowanie tła w bitmapie tymczasowej odpowiednio zgodnie z kolejną klatką animacji i dopisać do tymczasowej bitmapy fragment tła, do którego zdąża animowana bitmapa w kolejnej klatce, po czym narysować animowany obiekt – koniec animacji klatki bitmapy po dowolnym tle.

Algorytm pozwala animować obiekty po dowolnych tłach bez naruszenia tła. Przy zachowaniu szeregu animowanych obiektów – wiele niezależnych obiektów może być animowanych jednocześnie na jednym tle stanowiąc tło dla innych obiektów w animacji – każdy obiekt animowany stosuje tę samą technikę animowania, więc nie jest istotne dla obiektu jakie jest tło, na którym ma być animowany, oczywiste.

Należy wiedzieć, czy tło zmienia się dynamicznie – wtedy trzeba pobrać całość tła pod obiektem, lub zmieniony fragment aktualizować na pamiętanym tle obiektu.

Animowane obiekty nie muszą być pełną bitmapą własną obiektu – miejsca, w których bitmapa animowana jest ‚pusta’ (np. otwór w guziku lub obrączka, itp.) są wypełniane tłem obrazu, po którym porusza się animowany obiekt (przykład: animowane PNG z pustym tłem do wypełnienia tłem obrazu, po którym są animowane).

Przykład w Smaku Alien 5 mins Demo – umieszczenie guzika w oku aliensa, lub latanie wielu guzików po aliensie i po całym ekranie bez naruszenia postaci aliensa, kręcących się liter ‚ALIENS’, błyszczących diamencików i pozostałych elementów obrazu.

[..]

Prosto robi się gry. Ja lubię.

Inne jeszcze sobie zrobię…


DS`.PL.EU.NOV.24.2015.


[..]

Kontynuacja publikacji – inne gry i ich poznawanie.

Lista ulubionych gier na Atari XL/XE, na PC, planszowych, karcianych, lub innych gier i zabaw jednoosobowych, lub wieloosobowych.

Próbując zrobić zestawienie ulubionych gier na Atari XL/XE i PC, najpierw z tych, których tytuły były już wymienione wcześniej w opowieści, tj.:

ATARI XL/XE:

Ghost Chaser, Zorro, Goonies, Mózgprocesor i inne przygodówki, Tactic, itp. polskie produkcje, Maxwell Manor, Whistles Brother, Vace Lord (ze znajomością sensu misji), Montezuma’s Revenge, Spellboud, Black Lamp, Green Beret, Living Daylights, Ghostbusters, River Daid, Donkey Kong, Neptune’s Daughter, Tecno Ninja, Moon Patrol, [..]

PC:

Phantasmagoria, Phantasmagoria II, Sanitarium, The Lord of the Rings Vol. I, [..]

ZX Spectrum:

School Daze, Hobbit, Lord of Midnight, [..]

Commodore:

Last Ninja, [..]


Programy:

Dema:

Rzeczy:

– proca, łuk + strzały, finka (pikuty, państwa, inne gry i zabawy harcerskie), programowanie, komiksy, [..]

Atari 64–bit – tworzenie światów i wszystkiego, co się lubi i da się stworzyć w światach do użytku dowolnego.


Algorytm lubienia, poznawania i tworzenia:

1. ULUBIONE.

2. POZNAWANIE.

3. TWORZENIE.